poniedziałek, 1 października 2012

Sztuka latania.

Bo bywa tak, że gdy ktoś czegoś naprawdę chce, to nawet pozwoli wystrzelić się z armaty,
by osiągnąć cel. Gotów połamać nogi i "skrzydełka", chwycić szpony orła,
czy uciąć pogawędkę z ćmą... Julo już to wie, Zezullowaci też.


.............................................

"Sztuka latania"
Tekst i ilustracje - Jan Bajtlik
Wydawnictwo Hokus - Pokus

________________________

Jul - nie do kupienia
Książka - TU 

5 komentarzy:

  1. Kojarzy mi się z "Falą" Suzy Lee:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa 'sztuka'!:)) Zezull wiesz ja dużo ciekawyck książek poznałam dzięki Tobie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamy książkę dokładnie o tym samym (jeśli nie dwie). Te pingwiny to mają jakąś taką złą sławę. Zawsze niby chcą latać... Ja tam nie znam żadnego pingwina, który miałby aż taki problem z samoakceptacją... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak zwykle świetna pozycja a pingwiny to niezłe stwory. Mój mały zawsze się z nich sieje (albo do nich?)

    OdpowiedzUsuń