piątek, 30 listopada 2012

Elmer.

Na dłuuuugie, zimne wieczory Elmer, słoń w kratkę, jako kompan, jak znalazł.
Ilustracje wyśmienite, koloraśne, zwierzów małych i dużych pełno! Wciągające historie (obecnie ciężko stwierdzić, czy bardziej wciągają matulę i tatulę, czy Julindę).
Elmer spotyka Wilbura, odnajduje misiora, Elmer wspomina z Eldo, szuka końca tęczy.
Świetny dowcip, mądre przesłanie.
Elmer wart jest zapamiętania!
Zresztą sami zobaczcie.

....................................

"Elmer. Wielka księga przygód".
Autor - David McKee
Wydawnictwo - Papilon

_____________________________

Jul - nie do kupienia
Książka - TU



13 komentarzy:

  1. Właśnie planowaliśmy kupić. Chyba dostanę się Majce na święta razem z serią Mamoko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u Szymona na pierwszym miejscu na książkowej liście do św. Mikołaja !

    OdpowiedzUsuń
  3. elmera znamy, znamy i to dość dobrze :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale cuda kobieto prezentujesz! Do zakochania jeden krok :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie książki lubimy chyba też się skusze i kupię

    OdpowiedzUsuń
  6. My już mamy i codziennie czytamy. Elmer górą!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, już do Ciebie nie wchodzę, bo zawsze zerkam z zazdrością na te cuda! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ładny kolorowy słoń!!

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy nie miałam w łapskach Elmera :) jak tak zerkam Julowi przez ramię to myślę, że ten kolorowy słoń idealnie do Was pasuje :) jeden jedyny taki, kolorowy, że aż strach! ;)

    OdpowiedzUsuń