sobota, 3 listopada 2012

Uwielbiamy!

Liściory pod nogami, wiatr we włosach, chłód na twarzy.
A najbardziej Jula!

_____________________

Jul - nie do kupienia
Kombinezon -  z drugiej ręki, wyłowiony w necie
Butki -  z drugiej ręki, wyłowione w necie
Czapeluta - TU
Szalik - TU

16 komentarzy:

  1. Ty to masz oko do wyławiania cudów:)))
    My obecnie polujemy na fajne spodnie z ocieplinka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko-loko, w sklepie Zezuzulla już wkrótce będą ciepłe portki!:D

      Usuń
  2. Ależ fajnie się Julo prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kombinezon bombowy :-)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. No cóż ja też uwielbiam Waszego Jula:)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne tu wszystko...prócz smoczka;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiamy żółte kombinezony. I Jula oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znaczy wspólne spacery...?:)
    Wolę w słońcu, nie ukrywam, ale pracuję, wciąż pracuję nad tym, by nie narzekać na te jesienno - zimowe łażenie:)
    A że Jula najbardziej to oczywista!

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj my też w jesieni jesteśmy bezgranicznie zakochani. A szczególnie w tej z połowy października ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. żółtego Jula uwielbiamy i my!

    OdpowiedzUsuń
  10. ale Jul daje neonem po galach:D a smoczek mu stoi:D ups.. chyba tak nie powinno sie pisac o dzieciach:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastycznie :) Ale wydaje mi się, że przestaje Ci się mieścić w spacerówce :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Żółty kombinezon!! Jesteś najlepszą netową wyławiarką, jaką ”znam” :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Heloł! Kto by Jula nie uwielbiał! :)

    OdpowiedzUsuń