czwartek, 20 grudnia 2012

I tyle Go widzieliśmy...


Nicnierób wcale nie gorszy...
Jedynie karmienie nie odbywa się w biegu:D

______________________

Jul - nie do kupienia
Spodeny - Zezuzulla
Butki - z drugiej ręki, wyłowione w necie
Bluzeczka - TU


26 komentarzy:

  1. teraz będzie zabawa w łapanie ostrości :)
    dajesz Julo, dajesz !
    Nicnierób zazdrości gracji widzę to !
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, w tak pochmurne dni zimą ciężko o tę ostrość bez lampy :)
      ale za to ile frajdy w zabawie w berka :)

      Usuń
  2. no i się zaczęło... oj teraz to będziesz miała kondycję, jeśli za Julem nadążać będziesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że chociaż na karmienie zwalnia :) To przez te kilka minut możesz się Mamuśka na Julindę napatrzyc, bo potem znowu "do biegu gotowi, start"!

    OdpowiedzUsuń
  4. po prostu energiczny chłopak, ja mam takich razy dwa w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeje!!!
    On biega!!!
    Brawo Jul!!!
    Ciotka dumna z Ciebie jest niesłychanie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. co za spodnie, co za Jul! i ten czmych myk!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne te borsuki i lisy na Julowej bluzie! A tak śmiga, że ledwo zauważyłam ten zacny wzór :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Julek fantastyczny! znamy temat znamy...

    foto z butlą-jedyne ostre foto :), się uśmiałam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Emi, Emi... a ja czekam! czekam aż w stopce, przy informacji, że spodeny są Zezullowate będzie link, link do sklepu! :)))
    PS i patrzę na licznik, który biegiem - jak Jul - zbliża się do 200 tys. super :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpliwości, cierpliwości, produkcja trwa:D Żebyś Ty widziała nasz pokój....cały w tkaninach! Ino niech miejsca dla nas ciut zostanie...:D

      Usuń
    2. Też na to czekam!! :D

      Usuń
  10. Hehe....:)))
    I czekam na sklep:))

    OdpowiedzUsuń
  11. No, nie mogę! Nie dość, że marzą mi się te spodeny, to jeszcze teraz będę "chora" na borsuka! Zwłaszcza, że jest pasujący rampers w małych rozmiarach do niego. I jak tu ma człowiek cokolwiek sobie kupić za mikołajową kasę?! ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas też ostrość można kupić za jedzenie!
    Transakcja wiązana!
    Pozdrawiamy :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. pewnie wiatru w domu narobił :D

    OdpowiedzUsuń
  14. No trenuje chłopak do maratonów, przepraszam, do sprintu;) Run, Juul, run:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. hahahah, a Nierób po prostu wymiata!

    OdpowiedzUsuń
  16. KONIEC, KONIEC z pięknymi statystycznymi zdjęciami, gdzie mozna się było przeglądać w Julowatych oczach :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. No to Zezulka teraz będziecie biegać ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. A może wcale nie będzie tak źle...Ja tam zbytnio się nie nabiegałam;-P Chociaż od tego P. Bóg mnie uchronił, hahahah;-P

    OdpowiedzUsuń
  19. No to ruszy z kopyta jak renifer na święta :)

    OdpowiedzUsuń
  20. I poleeeeeeeciał do przodu :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Superancko, jestem dumna z Jula! :-)

    OdpowiedzUsuń