czwartek, 6 grudnia 2012

Wielki piknik.


Wielgaśne, olbrzymie dzięki za książki w czasie choroby!
Nie wiem co byśmy bez nich zrobili. 
Gdy człowiek ułóżkowiony, gdy nogi spod koca wychylić nie może, książka
to najlepsze lekarstwo na nudę. To ANTYBIOTYK i WITAMINKA w jednym!
Czas umila nam Wielki piknik! Książka obrazkowa (o jakże uwielbiamy ten typ), gdzie akcja wartka
i wciągająca. Gdzie całe miasteczko zwierzów jakże dziwnych, idzie, jedzie, drepce, szura na piknik.
W centrum dwa piękniaste, smakowiciaste TORTYYY! Każdy chce zębiszcza w cieście zanurzyć, krem oblizać, wisienkę pochłonąć. Idą, wspinają się na wilelgachną górę, rzekę przemierzają,
a gdy do celu docierają, na polanę, gdzie każdy kocyk rozkłada, oczom ich ukazuje się co?
No co? Ano patrzcie!




Tak, tort ktoś zachachmęcił! Tylko kto?! No kto pytam?! Oj nie zgadlibyście, nie zgadli...
A miało być tak pysznie...

..........................................
Wielki piknik.
Autor - The Tjong - Khing
Wydawnictwo - Ene Due Rabe
__________________
Jul - nie do kupienia
Książka - TU

10 komentarzy:

  1. oj zdrówka... i wielka chwała książkom, że są zawsze kiedy trzeba!

    OdpowiedzUsuń
  2. u Was też się coś przyplątało? :( oj... mnie dziś Krzyś o 3 w nocy obudził strasznym kaszlem krtaniowym :((( nie znoszę tego... nie wiem, skąd się to wzięło... ZDRÓWKA Wam życzymy! I miłego czytania :) oby Ci głosu starczyło, choć akurat przy torcie to się nie naczytasz, ale pewnie opowiadać troszkę trzeba :) W Gdańsku słońce na całego, a my dziś też łóżkowi...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielki piknik w trakcie zimy- to jest to ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zdrowia, a z takim piknikiem nie możecie się nudzić!

    OdpowiedzUsuń
  5. Taaaaki piknik to jest to. Tylko kto powinął ten tort? :)

    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam "Gdzie jest tort" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo, bardzo lubię "gdzie jest tort?" mamy i często sobie opowiadamy. "wielki piknik też miałam w rękach. cudne książki!

    OdpowiedzUsuń
  8. obie wydane w Polsce książki lubię, choć nie mam żadnej na własność (półka jednak nie z gumy!) :)
    zdrówka! lub chociaż - Jula współpracującego na medal, bo wtedy chorować jakoś łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas książki są najlepsze nie tylko na chorobę ale i na nudę...gdy już żadna zabawka nie bawi...a bajka w tv nie interesuje jeszcze....a Piknik interesujący bardzo...my póki co jesteśmy na Zimowej czereśniowej...i w planach pozostałe części...ale ten piknik kusi...szczególnie tym tortem:)

    OdpowiedzUsuń
  10. zdrowia dla Was!, Miś też chory, znów płuca :(

    OdpowiedzUsuń