sobota, 15 grudnia 2012

Yeti.

A właśnie, że nie Yeti jest ulubioną postacią Jula. Żebyśmy czasem o tym nie zapomnieli, Synulinda na pytanie: "Gdzie jest Yeti?" zawsze pokazuje wszystko dookoła, tylko nnie Yetiego:D
Drzewo, kozę, mandarynkę, zająca, dom, ognisko, naleśniki, kaczuchę.
A przecież Yeti taki charakterystyczny, taki wyrazisty, wlepiający w czytelnika swoje wieeelkie gały-patrzały. Włochaty, zapewne mięciuchny, z wielgaśnym uśmiechem i jeszcze większą stopą.
Za to Sooowaaa...Sooowaaa w sercu Julindy gości!
Sowę to On WSZĘDZIE znajdzie. Sowę ZAWSZE wskaże.
Paluchem tyknie i nawet nazwie po swojemu- nie pytajcie jak, to nie do powtórzenia.
Tatula uwielbia książkę ze względu na Yetiego, matula ze względu na Wilki, Synulo...no na Sowę!:D
I czytamy, i oglądamy, i śmiechem chałupę okraszamy, gdy Yeti przemawia.
Bo ten rzecze takież cuda, co w głowie zapadają i za nic stamtąd wyleźć nie chcą.
Yecik, plecik, piruecik!
Yecik, plecik, fircybecik!
Yecik, plecik, plums!

.........................................

Yeti
Autor - Eva Susso
Ilustracje - Benjamin Chaud
Wydawnictwo - Zakamarki

_____________________

Książka - TU


14 komentarzy:

  1. Yeti właśnie znalazłyśmy w kalendarzu adwentowym :) uwielbiamy! Ewa od razu poznała jagódki z "Babo chce" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudny, to fakt że teksty z tych książeczek wpadają w ucho

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa książka.

    Zapraszam do dyskusji na temat porwań rodzicielskich w Polsce http://szukamy-was.blogspot.com/2012/12/kiedy-jedno-z-rodzicow-porywa-dziecko.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie to się widzi, że Yeti i sowa to podobne są trochę, te oczyska wielkie;) Jest więc szansa, że od Julindowej miłości do sowy krok tylko do cieplejszych uczuć względem Yeti(ego?):)))

    OdpowiedzUsuń
  5. lubimy takie melodyczne, wpadające w ucho teksty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już mi się podoba :) Chyba dopiszę do listy prezentów gwiazdkowych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. :-) Super. Już dla Jurka raczej, ale dopisuję na listę rzeczy do zakupienia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Yeti jest fajny. Po prostu.
    Misiowaty, uroczy, niestraszny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się tam Julowi nie dziwię...Sowa piękna...no bo jak można nie kochać tych ptaków...te oczyska takie mądre:))))

    OdpowiedzUsuń
  10. No jak to, mały wie co robi!
    Bo przecież każdy wie, że Yeti istnieje, ale nikt nie wie jak on wygląda :))

    OdpowiedzUsuń
  11. o nie...a my ostatnio o Yeti debatowali. I właśnie wmawiamy, że nikt go jeszcze nie widział i, że nie wiadomo czy istnieje... to już będziemy wiedzieć. Chcę tę książkę! Ale już pod choinkę mamy Mapy, Gdzie jest moja siostra?, Gdzie jest Tort?... ale się chyba skuszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, na bank Wam się spodoba:D

      Usuń
  12. Bomba! Yeti przypomina mi Potwora Wydluzka-wyimaginowanego bohatera mojego dziecinstwa.

    OdpowiedzUsuń