czwartek, 24 stycznia 2013

Prawie Pomocnik;D




23 komentarze:

  1. No ba, jakbym widziała moja Anię. Często podkrada mi miarkę krawiecką przykłada do wszystkiego i udaje, że mierzy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no prawie hahaha :) a niech ćwiczy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przy takim pomocniku to pewnie praca szybciej idzie :) Jeszcze Nicnieroba zaangażujcie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak Jul szyty na miarę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekamy niecierpliwie na efekty! A pomocnik pierwsza klasa:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomocnik pełną gębą :D
    Czekam na efekty:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Luśka z miarki strzela jak z bata...kto rumakiem wiadomo :D O, pięknooki Julu...mniamuśny jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  8. Do twarzy mu z centymetrem :))

    OdpowiedzUsuń
  9. A mój z miarką Taty biega i mierzy stoły, grzejniki, szafy :P pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. A kiedy jakieś konkrety pracy zobaczymy, Zezu i Pomocniku? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bułka też lubi centymetry ale głównie ze względu na walory smakowe.
    Jul jak zwykle wygląda oszałamiająco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A moja miarka została przez dzieciaki podzielona na mniejsze elementy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już niedługo sam zacznie szyć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szymon też nie raz miętolił w zębach miarkę, tylko ja mierzyłam nią siebie, nic nie szyłam, mam do tego lewe ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy sposób na sprawdzenie ilości uzębienia - musimy wypróbować :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Mogłabym bardzo podobne zamieścić, nawet miarka w tym kolorze. Słodki, a te oczy... :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. oooo miarka :D to dopiero zabawa :D tyle możliwości :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Wojtek też lubi miarkę :D

    OdpowiedzUsuń