środa, 27 lutego 2013

Jeszcze będzie czas na brylowanie.

Tatulo długo miał pietra, że książki o autach musi zacząć kupować. Że nauka o samochodach mu pisana, bo Julko wykazując arcy ogromniaste zainteresowanie motoryzacją, mógłby nie raz Ojca zagiąć. A jako, że temat około-samochodowy jakoś nie teges dotychczas;D, to w garść się trzeba było wziąć i poczytać trochę. Ogarnąć tematy silników, kół mechanicznych i przegubów. Już z nosem w lekturze siedział, już PRAAAWIE umiał rozróżnić pas klinowy od filtra, aż tu Syn na kredki się przerzucił i kolorowych patyków z łapek wypuścić nie chce.
"Uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuffff...." rzecze Tata.

____________________________

Jul - nie do kupienia
Bluzeczka - TU
Spodeny - Zezuzulla
Butki - z drugiej ręki, wyłowione w necie.



21 komentarzy:

  1. toć artysta plastyk wam pod dachem rośnie :)
    u nas kredki służą głównie do jedzenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas do rysowania i! Odkręcania śrubek w szufladzie łóżeczka:D

      Usuń
  2. Teraz Tatulo musi zapoznać się z ofertą kredek i pędzli! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! :D Choć ostatnio wypatrzył cudo kredki dla Syna-dumnam z Niego;D

      Usuń
  3. nie ma co uciekać... sztuka jak dogoni, capnie i zacznie przeżuwać... to KANIEC! KANIEC! dzieciak z kredką, flamastrem, pędzlem w łapce = mój ulubiony dzieciak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas pomyśleć o kolejnym lewelu i dać Mu farby:D

      Usuń
    2. trza! i szykuj matka - wielki karton, wielki kawał materiału lub wielką ceratę :D albo czekaj do lata i w lesie niech wysmaruje drzewa :D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Najprawdziwszy i najwiarygodniejszy:D

      Usuń
  5. Rosnie konkurencja dla Julowego Taty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyyyyyy....ale Tata Julowy rysuje tak jak Julo:D
      Znaczy się...pięknie!:D

      Usuń
  6. To sie Julowemu tacie upieklo:)

    OdpowiedzUsuń
  7. No to teraz czas na farby...u mnie na blogu namiar na takie domowej roboty (zabawy plastyczne)...zjadalne chociaz niezbyt smaczne:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznaję się... bloga przejrzałam i się zakochałam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Technika 3 na raz - jest tylko dla MISTRZÓW :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas też ostatnio kredki są na topie, choć nie podejrzewałam starszego syna o takie zainteresowania malarskie...jednak to się tak różnie zmienia...

    OdpowiedzUsuń
  11. Najważniejsze ze kończy na książce, a nie na ścianach ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. przecież to jest mały ilustrator, autka to może być dodatek, a prawdziwa sztuka zawsze będzie na pierwszym miejscu przy takiej mamie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. U na to samo z kredkami, przy czy my murale mamy uskuteczniane :P

    OdpowiedzUsuń
  14. U nas też kredki są praktycznie cały czas w ruchu...a o farbach to już nie wspominam...szał jak nie wiem :)
    Świetny ten sklep Tuli Luli...bajeranckie ciuszki mają :) Na pewno zamówię coś moim chłopakom :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń