czwartek, 18 kwietnia 2013

Fakt jest faktem.

Absolutnie narodziła się między nami najprawdziwsza przyjaźń.
Przywiązanie nie znające granic.
I uwielbiam ten wspólny czas. Powiem o tym głośno i wyraźnie, choć zapewne niektórym narażę się i o lukrowanie macierzyństwa posądzona zostanę. Wiem, że miewa się ciężkie chwile, wiem, że czasem człowiek ma ochotę pobyć sam (mam ochotę, mam), ale dla mnie ten mały Ludź jest najważniejszy, najcudowniejszy
i cenię każdą minutę, którą mogę z Nim spędzić.



_____________________________

Jul - nie do kupienia
Czapa i szalik - TU
Spodeny Zezuzulla - TU
Bluzeczka - TU


20 komentarzy:

  1. Cudowny Julek :* I ja też to uwielbiam... Najpiękniejsze chwile, niezapomniane.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja się pod Twoją wypowiedzią podpisuję podwójnie...chociaz są trudne chwilę kocham te moje dwie małe istoty nad życie...i uwielbiam z nimi spedzać czas....chociaż Wikusia przy szyciu przeszkadza a Franulek budzi się na jedzenie w najmniej odpowiednich momentach:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. W miarę jak nasze dzieci rosną, to o czym piszesz wcale się nie zmienia. Może potem , tak jak w przypadku mojego 9 latka to już takie łapanie wspólnego przytulania, czytania ,bo za chwilę jakoś nie bardzo będzie mu to ,,na rękę".
    Cudne chwile macierzyństwa. Sama bardzo czekam na nasze czytanki przed spaniem....

    TAK O TAKIM MACIERZYŃSTWIE TRZEBA MÓWIĆ A NAWET RADOŚNIE WYKRZYKIWAĆ!!!!!

    Jula pozdrawiamy wiosennie ;-)
    Patrząc na Wasze piękne ciuszki ze wzorkami bliskie sercu memu ,żałuję ,że nie załadamy już bodziaków!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jul zmienił sie juz w prawdziwego mężczyznę :) Lada chwila a kolejka wielbicielek się Wam pod drzwiami ustawi :)
    A macierzyństwo ze wszystkimi swymi blaskami i cieniami jest wspaniałe!
    I jeszcze pytanko: a butki to gdzie zakupione bo takich szukamy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Butki zakupione w ccc na dziale dziewczęcym- odpruliśmy kokardki i guziczki w serduszka i chłopięcy but jak znalazł!:D

      Usuń
    2. no tak, ja odwiedzam dział chłopięcy, Ty buszujesz w dziewczęcym :D
      PS Jul przystojniacha! lubię, że się nie szczerzy na każdej focie :D

      Usuń
  5. Wczoraj to samo powiedziała mi znajoma ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No jak nie jak TAK :)
    Ale z Jula przystojniak!!!! Buziak od Ciotki!

    OdpowiedzUsuń
  7. o co chodzi z tym lukrowaniem? Co to, człowiekowi już się cieszyć nie wolno? Lukruj... bo Jul z cukru przecież :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. chwile z dziećmi są jedynie, wieczne i dla mnie to również najpiękniejszy moment dnia

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale z Jula mężczyzna rośnie!!! Kiedy kiedy pytam się? A o przyjaźni z Krisem ostatnio rozmawiałam, że Syn nasz już tak fajnie nam w życiu towarzyszy, że czuję się jakbym super kumpla miała przy sobie cały czas.

    OdpowiedzUsuń
  10. No spodeny Jula są pierwszorzędne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słodź, cukruj, lukruj!!! To meeeega szczęście mieć małego ludzia:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwsza fotografia jest obłędna - tak skromność i nieśmiałość przemawia prze Mistrza po to aby za chwilę ruszyć z kopyto-trampek - no właśnie - a skąd trampole?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ccc:D Pierwotnie miały kokardki i guziczki w serduszka- wystarczyły nożyczki, troszkę dłubania i odprute wszystko co w oczy raziło:D

      Usuń
  13. cudowne uczucia :) lubimy to! A spodnie są rewelka! JUl uroczy!

    OdpowiedzUsuń
  14. i ja i ja ! i nawet podobne zdjęcia za rękę ostatnio robiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. A wiesz, że lukier i u nas zagościł?

    Rozpływam się nad moim Dziecięciem codziennie, no serducho mi mięknie tak mnie Cholernica kupiła :)

    OdpowiedzUsuń