piątek, 5 kwietnia 2013

Humanus.

Czytamy zdanie po zdaniu.
Julo biega rozweselony po pokoju, klocki sortuje, lisa i miśka do snu układa. 
Bo zasada u nas jedna, ważne by dzidziol w trakcie czytania dobrze się bawił- choć Julo i tak najczęściej gramoli się na kolana, rączką szyję obejmuje
i strony przewraca (zazwyczaj szybciej niż należy).

Humanus to tyciuchna książeczka, z tyciuchną ilością stron, ale za to...
ZA TO z jakim przesłaniem!
Matula lekturę skończywszy do tatuli polazła i łzę uroniła, by Synulo nie widział (obciach:/).
Można by uznać, że matula skrajnym mięczakiem jest, ale teorię ową obala fakt, że gdy zęby Syna w łydkę jej się wbijają, ANI JEDNEJ łezki nie roni! Ni pół!


Książka wybrana z powodu gabarytów tekstowych (myśl, że idealna na wieczorne czytanie do snu będzie, wzięła górę) i cudownych, leciuchnych, akwarelowych ilustracji (miodzio).
A tu takie BUUUM nas spotkało!
To krótka opowieść o przemianie Humanusa, który narodził się wśród morskich stworzeń. O tym jak zmienia nas otoczenie, jak często zapominamy o swoich korzeniach.
Jak wiele rzeczy robimy bez zastanowienia, jak płyniemy z prądem, zostawiając wszystko za sobą.
O tym jak często zapominamy o TEJ jednej ważnej rzeczy.
Chyba się nie łudzicie, że powiem jakiej?
:D


A tu Julo stwierdził, że On to zabiera Humanusa ze sobą i nikomu nie odda.

...........................................
"Humanus"
Autor- Groszek Stanilewicz
Wydawnictwo - Oficyna

_____________________

Jul - nie do kupienia
Spodnie - Zezuzulla
Bluzka- Zezuzulla
Książka - TU




6 komentarzy:

  1. Niech dobrze schowa, coby nikt nie zabrał :) Moje Dziecko tak ukochało jedną książkę, że czytamy ją po 50 razy na dobę. I żadnej innej nie chce. A ja bym już z chęcią coś innego poczytała, np. takiego Humanusa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bajki są uniwersalne. Zarówno dla dzieci jak i dorosłych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A no chciałabym, chciała miec tą książkę, ale...jeśli Ty uroniłaś łzę, to ja najpewniej wypełnię nimi całe wiadro ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedyś gdzieś mignęła mi ta książka, ale zupełnie o niej zapomniałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, fakt, ten Humanus niepozorny taki, a wali w głowę jak obuchem! Ja nie uroniłam łezki, tylko całe morze!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczny blog, a ty masz wyjątkowy dar do pisania:)Bardzo przyjemnie się czyta.Synuś przesłodki, i ślicznie go ubierasz.Fotografie to uczta dla oka.Jasne z soczystymi kolorami, piękne.Będę wpadać:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń