wtorek, 21 maja 2013

38,6



Gdy 38,6 puka do naszych drzwi, ładujemy się w pielesza łóżkowe i uwagę od gorącego czoła odciągamy. Tyle się dzieje ostatnio, że takie choróbskowe dni są naturalnym spowolnieniem. I jak spędzamy 24 godziny na dobę ze sobą, tak te leniwe chwile są jakoś wyjątkowo zawieszone w przestrzeni naszego domu.
Całe godziny upływają pod znakiem zabaw. Potem sen i znowu zabawa. Układamy, nawlekamy, "piramidujemy", scenki ze zwierzami w roli głównej odgrywamy. Mistrzem w naśladowaniu głosów jest Julo, matula mistrzuje w wymyślaniu durnych dialogów między kogutem a niedźwiedziem polarnym. Mieć dzidziola, to na nowo samemu być dzieckiem. To stan, gdy wszystko ma swoje uzasadnienie.

________________________

Jul - nie do kupienia
T-shirt- z drugiej ręki, wyłowiony w necie
Legginsy - TU
Układanka/puzzle - TU