czwartek, 18 lipca 2013

Przyszło Nowe.

Uwielbiam to, że na placu zabaw jest coraz więcej mężczyzn. Że z dumą pchają wózek z lalą, bo dzidziolowej akurat odechciało się wózkowania. Gdy upychają tyłki na zjeżdżalni, bo dzidziolowi raźniej zjeżdżać we dwoje. Gdy mówią: "hmmmmm...pycha", gdy córa/syn podtykają pod nos ciasto truskawkowe, w postaci babki z piasku.  A najbardziej, najbardziej lubię, gdy widząc strach w oczach dziecka, po prostu odpuszczają, tłumacząc, że rozumieją, że każdy czasem się boi, że te drabinki to faktycznie wysokie i że spróbują wtedy, gdy dzidziol będzie gotowy.
      ____________________

      Jul - nie do kupienia
      Body - Kappahl - TU
      Spodeny/szorty - Zezuzulla - TU
      Trampki - Walky

      Tatulo - Pewex
      Spodnie - House - TU
      Buty - Native - TU



16 komentarzy:

  1. :) Święta prawda

    Pozdrawiamy
    http://kubernusiowaszafa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie przed chwilą, zanim tu weszłam opowiadałam mężowi (ponieważ od kilku dni to ja popołudniami wychodzę na spacer-mąż pracuje wtedy przy pokoju Szymona), że na naszym osiedlu popołudnia należą do ojców jeśli chodzi o opiekę nad dziećmi. No normalnie aż miło ! Tylko mnie trochę głupio, tzn. nieswojo, ale co tam, myślę, że to tymczasowe i mąż wróci do "towarzystwa" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W tygodniu place zabaw mamowo- ciociowo-babciowe w weekendy zamieniają sie w place zabaw tatowe :)
    I dobrze!
    Plac zabaw czy spacer z Tata to zupelnie inny spacer :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie panowie z dzieciolami zawsze rozczulają:)) choć u mnie niestety jakoś ich nie za dużo...

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdroszczę! mój partner nigdy nie byl sam na spacerze z juniorem a i wspólne wyjścia należały do rzadkości! też uwielbiam widok ojców w pociechami i to ich zaangażowanie w wychowanie.Chyba najbardziej rozczulający widok to tata i taka mała księżniczka, którą to owy tata pilnuje i broni przed stłuczeniem kolana :)

    ściskamy :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem pewna, że - jeśli Pewex miałby w asortymencie takich tatusiów istniał by do dziś :))) Już widzę te kolejki ....

    OdpowiedzUsuń
  7. TRUE. Tatusiowie wymiatają :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie na osiedlu popołudniu na placach zabaw i w piaskownicy rządzą tatusiowie:)
    Mówisz, że takiego fajnego Tatula to w Pewexie można dostać?:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ostatnio rozbawił mnie widok następujący: dzieci biegają, mamy razem z nimi, a czterech mężczyzn lulało w gondolach młodsze maluszki:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas w Żyrardowie sporo tatulów z dziećmi, choć nadal najwięcej opiekunek i babć. Rodzice pracują, co robić. W każdym razie póki co poranny spacer z tatą i Lovelkiem obowiązkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wiem jak to zrobiłaś, ale się normalnie popłakałam przy tym poście
    pozdrawiam, ściskam i takie tam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. oh tak, mężczyźni z dziećmi zawsze rozczulają, a tacy co się jeszcze angażują tym bardziej!
    pięknie napisane
    http://www.kolanapiety.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny post. Prosty, ciepły, prawdziwy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mi się to bardzo podoba, że ojcowie są co raz to bardziej zaangażowani w spędzanie czasu z dziećmi.

    OdpowiedzUsuń