niedziela, 21 lipca 2013

Wrony i wąż.

Jak widać miłość do książek zaraźliwa jest...
Czytamy my, czyta Julo, czytają i Przytulany. Nicnierób jeno książki...wącha. Ale! W trakcie kartkowanie i on uważnie się przygląda, bo a nuż coś upolować będzie można, motyla, węża, a nawet i wronę! Nigdy nie wiesz, czym książka cię zaskoczy... co przyniesie kolejna strona.
A przynieść może wiele. Zaskoków całe mnóstwo. Nowości i nauk życiowych co niemiara. Lubimy odwiedzić księgarnię całą naszą trójką. Przejrzeć spokojnie każdą książkę, przeczytać parę wersów, pozwolić Julkowi obejrzeć ilustracje, pogadać ze sprzedawcą. To prawdziwy relaks. Przyjemność, którą powinni dawkować sobie wszyscy. Bo pamiętaj, "czytając książki żyjesz podwójnie". Jak widać, wie o tym nawet Przytulański Koń i Włodzio Kotwica!

      _________________
      Wrony i Wąż
      Autor -
      Ilustracje - Agata Dudek
      Wydawnictwo - Dwie Siostry
      _________________

      Jul - nie do kupienia
      Włodzio - TU
      Koń - TU
      Książka - TU


4 komentarze:

  1. Jeżeli dziecko nie widzi czytających rodziców to prawdopodobnie nie będzie sięgało do książek w przyszłości.
    Super, że zwracacie na to uwagę. A przecież to powinno być naturalne...ale w tym świecie jednak nie jest.
    Książka przestała być atrakcyjna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, tak..czytanie bywa zaraźliwe...ale to akurat dobrze:))))
    PS.dostałaś moją wiadomość na fb???

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie czytanie jest zaraźliwe. im więcej będziemy czytać sami i dzieciom większą mamy szansę , że zaczną po nie sięgać w przyszłości!

    OdpowiedzUsuń