piątek, 2 sierpnia 2013

Długie kilometry

Prawdziwy towarzysz nam rośnie. Towarzysz do pogaduch, towarzysz do spacerów. Do wspólnych śniadań, czytania. Do leżakowania, gramolenia wieczornego.
Nigdy nie przypuszczaliśmy, że z takim małolatem można TAK się zaprzyjaźnić.

    ____________
    Jul - nie do kupienia
    Koszulka -  z drugiej ręki, wyłowiona w necie
    Żaba - prezencior
    Paputki - TU
    Spodnie - TU (uwielbiam ten sklep!)



8 komentarzy:

  1. Zakochałam się właśnie w pingwinach!!! Chyba podobnego zmaluję. A co.

    Aukcja dla Szymonka:

    http://mifkaszafa.blogspot.com/2013/08/pomozecie.html

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tak niesamowite jest jaką fajną można relację mieć z dzieckiem:)
    pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta przyjaźń to na całe życie, taka szczera, prawdziwa... i jak słodka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeżywam ten zachwyt i zadziwienie co dzień :)
    A cocoshki też uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja już byłam pewna, że te spodeniachy czadowe, to od Ciebie. I już startowałam do zamówienia, hihihi. A co do towarzysza...Ojjjj taaaaaaak. Ja uwielbiam towarzystwo mojego Synka, jak nikogo innego...A najbardziej, gdy jesteśmy SAMI;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aaaaa, a jeszcze o czapeczkę zapytam...

    OdpowiedzUsuń
  7. dzieci to prawdziwy dar, mam dwa szczęścia i wiem, że musimy doceniać każdą wspólną chwilą, bo maluchy szybko dorastają :)

    OdpowiedzUsuń