wtorek, 3 września 2013

5 łapa.

Abstrakcyjne myślenie u Jula rozhulało się na całego. Nagle miś zaczął rozmawiać z lisem, jeż zjadać niewidzialną paprykę, lew nakłada klocek na głowę, wsiada na traktor i odjeżdża w sina dal (oczywiście przy dźwiękach turkoczącego silnika). Pudełka stały się garażami, buty łóżeczkami dla kaczek, a kubek to świetny walec drogowy.
Paszcze nam się uśmiechają na widok tych akrobacji, gdy Synulo "wyciąga" z książki małą filiżaneczkę i podstawia pod nos, by móc skosztować "babatki" (herbatki). Gdy po narysowaniu koła z kropką w środku, twierdzi, że to świnka i daje ją Nicnierobowi do zjedzenia (???!). Gdy drewniana ważka, nim zostanie umieszczona w pustym polu puzzli, najpierw frunie na nasze ramiona, głowy, a potem dopiero na pole układanki. Następnie frunie jajko, foka, krowa...
Marzy nam się wielce, by Julo czuł się swobodnie w tym wymyślaniu świata. By wiedział, że w naszym domu krowy mogą latać. Że gdy narysuje psa z 5 łapami, każdy z nas w tej piątej łapie dostrzeże coś twórczego. Że na abstrakcyjne myślenie zawsze będzie czas i miejsce.
Wyjmij Synu  puzzle z pudełka i pokaż im jaki świat jest ciekawy, co się będą do pudełka ograniczać...
    
    _______
    Puzzle - TU