czwartek, 19 września 2013

Dumnam.


Duma mnie rozpiera. Za każdym razem! Za każdym razem, gdy Julo pierwszy do sklepu wbiega, a za nim ja, tachająca wózek. Gdy w szale zakupów suwaków, dzianin, Julo uważnie przy stojakach stoi, oglądąc każdą naszywkę, guzik, wstążkę po kolei...a potem je rozwija i sajgon na wystawie robi:D Dumna jestem, że wytrzymuje podróże, te kilometry autem, autobusem. Że spacery na Pocztę polubił. Że już mniej piska, gdy pani druczki wypełnia, pozwalając na chwilę skupienia;D Że aż tak bardzo się nie nudzi, gdy po szablony jeździmy, bo oto wtedy bazgroli po darowanych kartkach (mających Syna zająć), wyjeżdżając przy tym zamaszyście na podłogę:D No dumnam i już!

         ____________
         Jul - nie do kupienia
         Bluza - Pola&Frank - TU
         Spodnie - Zezuzulla - TU