piątek, 6 września 2013

Zdrowa żywność.

Przed zajulowieniem jakoś specjalnie nie zwracaliśmy uwagi na zdrową żywność. Było nam wszystko jedno, czy ryba w tygodniowym menu pojawi się raz, czy trzy razy. Czy warzyw zjadamy pięć porcji, czy tylko jedną. Obywało się bez szlochów, że owoce niekoniecznie sezonowe lądowały w brzuchach, że ogórek okraszany był solą, a twaróg miast miodem, był po prostu słodzony cukrem.I stało się! Julo się zajulowił, świat przewartościował. Jedzenie nowych wartości nabrało, nasze zdrowie stało się Jula zdrowiem (i vice versa). Bez dobrego przykładu nie mamy co od Syna zdrowego odżywiania się wymagać. Bez przykładu czipsoniejedzenie nie ma co czipsów zakazywać. Bez ostrzenia zębów na marchewce, tudzież jabłku czerwonym, nie ma co owocków pod nosa Dzidziola podstawiać. Z czasem odkryliśmy, że jajko ma w sobie naturalną słoność. A nie wierzyliśmy Ciotce, która mówiła, że pomidor jest słony i bez soli...
    ________
    Jul - nie do kupienia
    Body - TU