czwartek, 7 listopada 2013

Lubię.


Znacie to? Budzicie się rano a tu...cisza.
Rozglądacie się z przerażeniem co też ona może oznaczać ( rysowanie po szufladzie, zjadanie kremu, talkowanie kota), a tu nic! Dzidziol siedzi w łóżeczku i szybuje bezgłośnie po suficie. Piruet za piruetem. Zwinne akrobacje rozgrywają się na oczach matuli.
Nie ukrywam, lubię być zaskakiwana w taki sposób... Dobrze zostać czasem obudzonym przez błogi stan ciszy zawieszanej w przestrzeni, choć i standardowe:
"mamo, mle-ko mle-ko" też uwielbiam:D

    ____________
    Jul - nie do kupienia
    Piżamka - Kappahl - TU
    Samolot - Ciocia Zoi - TU