wtorek, 17 grudnia 2013

Priorytet.

Jestem ewidentnie nakręcona na pozytywne myślenie. Pozytywne nastawienie, pozytywne życie. Nie, to nie tak, że nigdy nie mam złych dni, że nigdy nie narzekam. Pewnie, że i mnie dopada. Ale uparcie twierdzę, że nasze nastawienie w największym stopniu decyduje o tym jak żyjemy. Po pojawieniu się w naszej codzienności Julka, dopadło mnie już skrajnie...
Patrz na to co dobre.
Wyłapuj to co sprawia Ci przyjemność.
Nie narzekaj (raz na sto lat wystarczy).
Przełóż punkt ciężkości-pamiętaj, ZAWSZE najpierw to co dobre, potem znajdź miejsce na przykre sprawy.
Szaro za oknem? Rewelacja! Wreszcie możesz spokojnie posiedzieć w domu i wypić ciepłą herbatę.
Świeci słońce? Idealnie! Wreszcie możesz wyjść z dzidziolem i zadreptać nogi porządnie.
Nie ma wody w kranie? Skup się na tym, że masz prąd.
Nie masz prądu? Idź weź kąpiel przy świecach.
Szef w pracy wrzeszczał jak szalony? Pomyśl, że on ze sobą musi spędzać 24 godziny, Ty z nim jedynie 8 godzin.
Szanuj siebie i serwuj sobie pozytywne życie.
Ja dziś rozkoszuję się chwilą ciszy...
    ________
    Jul - nie do kupienia
    Przytulański Koń - TU
    Włodzio - TU
    Pościel Ferm Living - TU
    Kocyk - Effii - TU


42 komentarze:

  1. no po takim wpisie to ja tez się nakręcam pozytywnie , poza tym weszłam sobie na ubrania zezuzulkowate a tam co moje oczka widzą jestem dziś szczęśliwa:) Acha mała moja dygresja wiesz Emilia ja mam dwoje dzieci i jak się urodził mały to sobie obiecałam , że nie będę myśleć o żadnych chorobach coby nam się przytrafiały i powiem ci ,że to nawet działa na razie bilans jest całkiem fajny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem coś pozytywnego do nas dziś dla Ciebie Aniu, skoro promocję dopiero zobaczyłaś:D

      Usuń
  2. Wychodzę z tego samego założenia. Najważniejsze, to myśleć pozytywnie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Też staram się tak myśleć :) Bo tak jest łatwiej i przyjemniej :)
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaaakkkk!!!:D Z pozytywnym nastawieniem codzienność to...łatwizna...:D

      Usuń
  4. Myśl pozytywnie, myśl pozytywnie, myśl pozytywnie kurde dlaczego to takie trudne. Staram się skupiać na rzeczach dobrych ale zawsze jest jakieś ale:) Zmotywowałaś mnie do dalszej pracy nad sobą, dziękuję:) A zdjęcia jak zwykle cudowne, tworzysz taki klimat w domu, że pikawa szybciej bije i dech zapiera kiedy podglądam Wasze życie zatrzymane w kadrach. Mała rączka do schrupania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i ile pozytywów nam się dostało:D

      Usuń
  5. NO! Wreszcie porządny kop w d... Przecież można inaczej!!! Można dostrzegać rzeczy wielkie w tych maluczkich :) zwykłych, codziennych...
    Dziękuję, że przetarłaś mi oczy, zmieniłaś nastawienie :) :) :) Jakoś tak lżej się robi na sercu, że w zwykłościach niezwykłość można ujrzeć!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć przemocy w formie kopania nie uznaję, to i tak się polecam:D

      Usuń
  6. Nic, tylko pogratulować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo zależy od osobowości, z którą się rodzimy. Zazdroszczę Ci pozytywnego daru, bo ja z moją naturą, każdego dnia uczę się na nowo jak spojrzeć na świat z uśmiechem. Ale i tak dobrze, że o tym pamiętam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obstawiam (niemal ze 100% pewnością), że można się tego nauczyć:)
      Widzisz, piszesz, że o tym pamiętasz- a to już bardzo wiele!:D

      Usuń
  8. A ja właśnie myśle jakie pozytywy w chrupanie męża znaleźć ?
    Mogłoby go nie być i nikt by nie chrapal;) a , ze kocham mimo wszystko ... To niech sobie chrapie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahahahahahaha:D Nooo! Dokładnie:D:D:D

      Usuń
  9. ooo- są komentarze, a ja myslałam, że wyłaczyłaś na dobre. To dobrze że sa ;-) o widzisz jak pozytywnie. A pozytywu mi trzeba BARDZO BARDZO.
    ps. mOŻĘ znasz lekarstwo na niewypłacenie miesiecznej pensji i stratę pracy przed świętami ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniahania, straszna sytuacja, ale...chyba lepiej skoncentrować się na tym, że przed Tobą nowy etap. Pomyśl, że znajdziesz tysiąc razy lepszą, bardziej satysfakcjonującą pracę. Zamartwianie się tym, że straciło się poprzednią, niczego nie zmieni- szkoda czasu na smutki.

      Usuń
  10. Ciotka! :) Dobrze, że się tym optymizmem dzielisz z innymi, bo sama to byś oszalała z tego szczęścia! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakże wspaniale, że już jestem Ciotką!:D:D:D

      Usuń
  11. Coś czuję, że będę wracać do tego wpisu raz na jakiś czas by nabrać dystansu :) Zawsze jest coś pozytywnego czego można się uczepić, a jak mi się wydaje, że już nic mi nie pomoże i zaraz dostanę szału to 10 razy głęboko oddycham i szeroko się uśmiecham, przecież wcale nie jest aż tak źle :) zawsze działa :)))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, OOOOGROMNIE podoba mi się Twoja metoda:D

      Usuń
  12. Dzięki Zezu!! Tego mi właśnie trzeba po wczorajszym (jakże beznadziejnym) dniu pracy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I u nas takie dni, ale...po 5 minutach o nich zapominamy:D Trzymajcie się Franki!

      Usuń
  13. Ooo po dzisiejszym dniu mega potrzebowłam takiego pozytywnego kopa w cztery litery :D

    OdpowiedzUsuń
  14. "Szanuj siebie i serwuj sobie pozytywne życie" !!! - na magnesy, na lodówkę, na czoło!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. oł jea! :D mocy przybywaj! Dzięki Bogu za takich ludzi! Żyć się chce, nooo! :) nie żeby na co dzień mi się nie chciało, się chce, a jakże, ale po takich słowach jakoś tak jeszcze bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki "motywator" dla zmotywowanych:D

      Usuń
  16. To jest porządny kopniak! :D
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja z tych, co zwykle zamartwiają się na zapas i widzą tą gorszą część świata. Ale próbuję z tym walczyć. Zezuzulle ze swoją pogodą ducha są dla mnie jak terapia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda energii na martwienie się na "Zaś":)

      Usuń
  18. Ja jestem niepoprawną optymistką...więc doskonale rozumiem Twoje podejście do życia:P

    OdpowiedzUsuń
  19. Podejście mam podobne, choć czasem ponarzekam to i tak wieczna optymistka ze mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się przytrafia chwila narzekania:) Ale lepiej skupiać się na plusach:D

      Usuń
  20. Uśmiech pojawia się od razu po przeczytaniu takiej notki ;)

    OdpowiedzUsuń