wtorek, 21 stycznia 2014

Myszka Trapiszka.

Od jakiegoś czasu WRESZCIE/NARESZCIE zagościło u nas czytanie wieczorne. Ufffff...echhhh...no ileż czekać można???
Julko akceptował książki wyłącznie w ciągu dnia, bo wzbudzały w nim tyle emocji, że działały jak najlepszy zasilacz, skitrana bateria, tudzież dodatkowy akumulator. No a kto by chciał Dzidziolowi pstryczek z energią tuż przed drzemką włączać? Kto? Chyba jakiś kamikadze.
My z tych co sen Dziecka sobie chwalą, co odpoczywają wtedy, co czerpią garściami z chwil wolnych, zagarniają całą górę minut i dwa kontynenty sekund dla siebie- taki egoizm w czystej postaci. Dlatego unikaliśmy tego naturalnego wybudzacza Dzidziola i książki serwowaliśmy jedynie w pełni słońca. No ale...no ale...czasy takie nastały, że Synulo stwierdził, że również przed snem lektura się przyda i oznajmił, że "citać mamy". Że już "duzi" i słuchać będzie. No ok, skoro "duzi"...

Książkę w łapska wzięliśmy, literki w słowa poskładaliśmy, a Syn...no leży jak leżeć należy- piąstki na kocyku, usteczka w łuczek uśmiechu wywinięte... :/ Serio, nie fruwał, nie biegał po pokoju, nie domagał się wnikliwego obejrzenia każdego elementu z ilustracji...Kopara matuli i tatuli opadała, odwagi jakby w sekundę przybyło i...po książkę z dłuższą fabułą sięgnęliśmy.  Ruuuuuuuszyyyła maszyna słowo-zlepkowa i o Myszcze Trapiszce historia popłynęła. O Myszce co o tytuł Myszuli-Madruli walczyła. Co zagadki taaakie wymyślała, że nikt wpaść na ich rozwiązanie nie potrafił. Bystra Mysz!
Gabarytowo książka idealna na jeden wieczór. Dzidziol chłonie, potem odpływa, a jak już oczęta zamknięte, tuż przy ostatnich akapitach się ląduje. Jeszcze podsumowanie, jeszcze puenta i Synulo śpi smacznie...


    _________________
    Jul - nie do kupienia
    Body - H&M
    Rajty - No Name
    Szorty - Zezuzulla
    Kocyk - Effii - TU
    Bluza - Zezuzulla - TU
    ................
    "Myszka Trapiszka"
    Autor - Katarzyna Ewa Kozubska
    Ilustracje - Aleksandra Kucharska- Cybuch
    Wydawnictwo - Ezop
    Książka - TU


26 komentarzy:

  1. my tez ok tego wieku zaczelismy czytac do snu i trwa to do dzis:-)

    na ta bluze czekamy:-) powinna dzis do nas dojechac:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzamy, dziś powinna u Pani bluza być:D

      Usuń
    2. Jest:-)
      Gabi od wczoraj nie chce sciagnac:-)
      Dziekujemy:-)
      acha, nie Pani - poprostu Ania

      Usuń
    3. Suuuuuuuperrr!!!:D:D:D Jakże miło to słyszeć:D

      Usuń
  2. Ja muszę juniorowi nową biblioteczkę sprawić, chyba właśnie mnie skusiłaś na nową pozycję matka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, stany magazynowe w biblioteczne należy uzupełniać:D To jak nałóg:O
      :D

      Usuń
  3. czytanie przed snem jest super! praktykujemy od dawna:) aktualnie u nas królują zimowe lektury, bo śniegiem dziecko zafascynowane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To my chyba jeszcze żadnej o zimie nie mamy- dziwne:D

      Usuń
  4. My tuż przed snem oglądamy Małych Einstainów...i czekamy na tę chwilę kiedy Wiki oznajmi że już jest odpowiednio duża na czytanie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo...u nas wciąż oglądanie bajek w tv zakazane przed snem, bo wtedy Julo siedziałby do rana:O My byśmy zasnęli a On nie:D

      Usuń
  5. Niezmiennie kusisz - jak nie pięknymi stylizacjami ubrań, to zabawkami lub książkami :) przyjemnie do Ciebie wchodzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i same miłe rzeczy usłyszeliśmy:D

      Usuń
  6. Jako dziecko uwielbiałam czytanie przed snem, królowała "Zaczarowana zagroda" :) skąd kocyk, skąd? :)
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas przed snem wiecznie na czasie i do znudzeni, mimo, że nie nudzi się nigdy...OKRUSZEK!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy też:D Z dwa dni temu Chłopaki "przerabiali":D Tata się w książkę wciągnął:D

      Usuń
  8. A ja sie porozplywam nad fryza Jula - no boska!!! I ten zaczes na bok - Franka "nosi sie" tak samo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt! Czupryna jest zacna:D DWA (!) razy podcinałam:O

      Usuń
  9. To jest taki piękny rytuał! :) Zaczęła się nowa era :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię tu zaglądać i zawsze też skorzystam, bo albo ksiązka, albo pooglądam interesujące zdjęcia. Dlatego nominowałam Cię do Liebster Blog Award, pomimo, że masz już sporo czytelników. W razie gdybyś miała czas to życzę udanej zabawy:) Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kamila:D Bardzo się cieszymy, że miło Ci w naszych progach:D

      Usuń
  11. My z tych, którym się jakoś tak sprytnie udało to czytanie przed snem wszczepić już dawno. Jest częścią wieczornego rytuału kąpielowo-mlekowo-książkowego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Coś w tym jest, bo i Luśka ostatnio pozwala sobie zasnąć przy czytaniu, co do tej pory nie wchodziło w rachubę :D Widać dzidziol po prostu musi być gotowy. Na wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Prawda? To w Dzidziolach jest super- że każdy ma ten swój czas:D Takie zaskoczenie/niespodzianka dla rodziców:D

      Usuń