niedziela, 16 lutego 2014

Melania i Melchior

 
Patrzymy na półkę i stwierdzamy: "Nie, już ani jedna książka się nie zmieści. Szlaban na zakupy, szlaban na nowości..." A potem gimnastykujemy się jak tu kolejną książkę między pozostałe wcisnąć, bo jak zwykle, postanowienia o chwilowym zawieszeniu działalności "kupowaczy knig", nie przestrzegamy- takie z nas gagatki! Przykład taki se Dzidziolowi dajemy...w temacie książek jesteśmy "niedonaśladowania".
Malenia i Melchior od jakiegoś czasu z nami mieszkają. Dwie Świnki, co to najchętniej w kąciku by się schowały, bo są tak nieśmiałe, jak żadne inne znane nam różowe zwierzątka.
Książka łamiąca stereotyp, że tylko przeciwności się przyciągają. A nie! A figa! Otóż dwie Świnki miłością do siebie zapałały, mimo że podobieństw u nich całe mnóstwo. Miłością wielką, która sprawia że w brzuszkach robi się ciepło.
Co prawda, droga do wyznania uczuć była "wyboista", ale pomógł im w tym pewien pan Przypadek, eksperymentujący właśnie przy swoim ukochanym podgrzewaczu do butów:D

    _____________
    Jul - nie do kupienia
    Body - Maxomorra - TU
    Spodnie - Zezuzulla - TU

    _____________
    O Melanii i Melchiorze i panu Przypadku
    Autor -  Roksana Jędrzejewska-Wróbel
    Ilustracje - Paweł Pawlak
    Wydawnictwo - Bajka
    Książka - TU


28 komentarzy:

  1. Już od dawna się na nią czaję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam!:D Jest idealna na czytanie do snu-ani za długa, ani za krótka:D

      Usuń
  2. też książeczkę o M.M. i P.P. mamy:)
    ściskamy Was Gagatki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. mamy i lowamy, choć na blogu wciąż się nie pojawiła ta Melania... pewnie przez nieśmiałość :)

    PS a my zwolniliśmy! z książkami! w sensie z upychaniem na półce... za to raz w miesiącu wypożyczamy 4 na moją kartę i 4 na Ewy kartę biblioteczną ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My jeszcze nie byliśmy:O Ale dobrze, że proponujesz- choć Julko to tak lubi dłuuugo książkę pod pachą nosić...kartować...oglądać...:D

      Usuń
  4. Jeszcze nie widziałam tej książeczki, ale bardzo mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma piękne ilustracje:D I historia zabawna:D

      Usuń
  5. O świetna! A jakie były ulubione czytadła Jula w wieku ok 18 m??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas zdecydowanie Czereśniowa wtedy królowała:D

      Usuń
  6. Po pierwsze - toć to o mnie i Moim Szanownym Małżonku!!! ;)
    Po drugie - że jakie wydawnictwo? :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahaha:D Fakt! No zobacz, umknęło mi:D

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Zatem książka ewidentnie ma coś w sobie, skoro tylu Osobom się podoba:D

      Usuń
  8. Książek dzieciowych nigdy dość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Powoli Julo zaczyna mieć więcej niż my razem z mężem:D

      Usuń
  9. Potwierdzam, książek dla najmłodszych nigdy dość, można do nich wracać po wielekroć ....

    OdpowiedzUsuń
  10. My też z tych, co to książki do domu zapraszają, choć miejsca coraz mniej dla nich. Tych świnek u nas jeszcze nie ma na półce, ale ilustracje Pawła Pawlaka to my lubimy, więc pewnie i do nas niedługo świnki przyjdą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też Pawlaka baaardzo lubimy-staramy się "zapółkować" wszystkie jego książki:D

      Usuń
  11. Dopisana do listy. Kubie się spodoba, gdyż do świń ma słabość :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. :D To się nazywa słabość:D

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo fajnie ilustrowana! Już nie mogę się doczekać kiedy Toś będzie z takim zainteresowaniem oglądał książeczki, a ja będę mogła mu takie cuda kupować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj...zobaczysz jakie to cudowne. Przyjdzie szybciej niż się spodziewasz:D

      Usuń
  14. Z brakiem miejsca na nowe książki chyba każda z nas ma ten problem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D My postanowiliśmy się odchudzić- więcej miejsca będzie:D

      Usuń