sobota, 22 marca 2014

Lubię to!

    Jedni lubią lato, drudzy lubią zimę. My do grupy "wszystkolubiących" należymy,
    bo zmienność klimatu chwalimy sobie ogromnie. "Wszystkolubienie" ma mnóstwo plusów -
    ale niewątpliwie największym jego atutem, jest możliwość cieszenia paszczaka z byle okazji.
    Śnieg - paszczak uradowany, deszcz - paszczak radosny, słońce - paszczak przeszczęśliwy. 
    Marzy nam się by i Julo "wszystkolubiącym" został...
    Zatem do listy z serii "macierzyństwo" kolejny "wish" dopisujemy.
    Spełni się - będzie cudownie!
    Jul postanowi być "nosem kręcącym" - no cóż... i takiego wielbić Go będziemy! :D
    Nie ma tego złego, co by matuli i tatuli na dobre nie wyszło.
    ____________
    Jul - nie do kupienia
    Czapa - Zezuzulla (wkrótce)
    Bluza - Zezuzulla - TU
    Spodnie - Zezuzulla - TU


10 komentarzy:

  1. A ja właśnie takiej czapy szukam dla Osinka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już lada dzień u nas, lada dzień:D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Fakt, spacery i las są fantastyczne!

      Usuń
  3. Moje dzieci chyba na wszystkolubiące się zapowiadają...ja jestem zdecydowanie ciepłolubna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Wszystkolubiącym wygodniej-nic im nie przeszkadza:D

      Usuń
  4. Ja też należę do ciepłolubnych. Zdecydowanie. Tęsknie za lasem, dawno nas tam nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Las fantastycznie wpływa na samopoczucie. Rewelacja!:D

      Usuń
  5. My też wszystkolubiący no może prawie wszystko :)
    Są takie dni kiedy wyjść się po prostu nie chce bo leje, wieje i mgła :)
    Jakby było ciągle taka samo to było by nudno :)
    Bo jak tu się cieszyć słońcem bez deszczu albo trawą bez śniegu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dookłaaadnieeee:D Kontrasty sprawiają, że doceniamy coś dwa razy bardziej:D

      Usuń