niedziela, 2 marca 2014

W taki dzień.


Stanowienie samej o sobie BARDZO mi odpowiada, ale...czasem tęsknię za czasami studenckimi.
Na szczęście Chłopacy świetnie matulę rozumieją i dzielnie towarzyszą.




20 komentarzy:

  1. aż miło popatrzeć - troszkę z zazdrością. Bo niestety poza świetnym projektowaniem to w Holandii i w Szkocji to nie potrafią rysować. I jak poszłam na podobną wystawę to nie wiedziałam czy płakać czy się śmiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to dobrze, że jest taka różnorodność. Kiedyś mój gust skierowany był praktycznie wyłącznie na malarstwo realistyczne, ale po kilku latach odmieniło mi się zupełnie. Każdy styl ma w sobie coś fantastycznego- nawet "Czarny kwadrat na białym tle" Malewicza. Uwielbiam!

      Usuń
    2. Lubię kwadraty itp. Jak wiem, że Ci artyści przeszli swoją drogę :-) np . Mondian idealnie wpisuje się w moje wymarzaone wnętrze

      Usuń
    3. Fajnie czasem poczuć niedosyt będąc w muzeum, bo jest nadzieja, że przy kolejnej wystawie będzie coś bliższego naszemu sercu:D

      Usuń
  2. Natychmiast wyrzuć torbę! Pod moje drzwi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahahahaha:D Nie wiem czy dorzucę aż tam do Was:D

      Usuń
  3. STOP !! Gdzie tata ma kucyka ?! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Został w ręce fryzjera:D

      Usuń
    2. Zaparkował przed Instytutem, niczym Lucky Luke ;D
      (turlam się z mojego żarciku, proszę jak niewiele mi do szczęścia potrzeba :D)

      Usuń
    3. Hahahaha:D Musiałam dwa razy przeczytać, by zrozumieć- Kooooobiety (w ciąży):D

      Usuń
  4. Super, że rozumieją i towarzyszą. Ja też kiedy mogę, to pędzę do tego co lubię najbardziej. Niestety synek nie bardzo może mi towarzyszyć, bo ja zajmuję się literaturą dawną i starodrukami, a tam niechętnie widzą dzidziole. Choć mój synek nie podarł nigdy żadnej książki, to w sumie nie dziwię się, że spoglądają spod oka na maluchy. O towarzyszeniu raczej nie mam mowy, ale w mury biblioteki, to już go wprowadziłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O fakt, rodzaj hobby nieco ograniczający wspólne wyprawy:D Za wypady do biblioteki BRAWO!

      Usuń
  5. A u mnie w mieście nie ma takich wernisaży, buuu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale z racji, że wernisaże są raz na kilka tygodni, to i większa mobilizacja do wyprawy do Muzeum- toć to jeszcze większa przygoda:D Jak Wam się uda wybrać, to koniecznie się z nami podzielcie:D

      Usuń
  6. Koniecznie i my musimy się wybrać na jakąś wystawę, choć ja na sztucę się nie znam wcale. Choć lubię oglądać.
    Fajnie, że świat się zmieniał i maluchy weszły do muzeów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im wcześniej zaczynamy, tym to bardziej naturalne dla Dzidzioli:D

      Usuń
  7. super blog!:)) piękne zdjęcia i uroczy synuś..:) na pewno bedziemy wpadać!!:)
    Pozdrawiamy www.kacikkuby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyżby też mama-absolwentka ASP? :) Pozdrawiam i dodaję do obserwacji, bo ładnie tutaj u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:D Dzięki za miłe słowa!

      Usuń