sobota, 5 kwietnia 2014

Sposób na...

Przez chwilę myślałam, że duuuży jest. Że okres dzidziolowania powoli odchodzi w zapomnienie. Można powiedzieć, że nawet się z tym pogodziłam/oswoiłam. Bo cudownie jest patrzeć jak Dziecko dorasta. Ale gdy ujrzałam Jula maszerującego wśród ciut starszych dzieci ze swojej grupy przedszkolnej, dotarło do mnie jakież to małe Stworzonko. Serducho mi zamarło, oddech na chwilę straciłam, szloch zawładnął mą klatą, łzy napłynęły do oczu. Do domu wróciłam pieszo. 3km w 20 minut. Pędziłam jak szalona nie zatrzymując się ani na moment. Wiatr suszył moje łzy. Gdy, pełna przejęcia opowiedziałam o tym mężowi, ten wybuchł...śmiechem. Śmiał się tak długo i tak głośno, że i mnie udzieliła się ta radocha. I tak oto płacząc i brzuchami trzęsąc we dwoje, w wielkim rozbawieniu przeszliśmy przez pierwsze dni w przedszkolu. Wiecie, każdy ma jakiś sposób...
    ____________
    Jul - nie do kupienia
    Legginsy - Mini Rodini - TU
    Bluzka - Zezuzulla - TU


24 komentarze:

  1. Jak ja Cię rozumiem ... Też sobie uświadomiłam, że Piotruś nie jest jeszcze taki duży, kiedy zobaczyłam jego grupę przedszkolną. Tylko, że mnie wszystkie te dzieci wydały się malutkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas Julo najmłodszy:) Nie mają grupy 2,5 latków, więc poszedł do 3 latków - taki tyci się wydaje:D

      Usuń
  2. Ojeju, bo to bardzo wazna chwila, choc nie wiem czy dla dziecka, czy bardziej rodzica. Mnie najbardziej smucilo jak Antonowka papa machal i lecial do zlobka. No twardziel z niego, mowilam. choc i gorsze dni mial i plakal jak go zostalawiam, co mnie tez smucilo. Ciagle wiec smutna chodzilam, ale wiem teraz, ze jemu tam dobrze, z rowiesnikami, no i angielskiego sie uczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba i dla dzieci i dla rodziców. Niby prosty temat, naturalna kolej rzeczy, ale strasznie trudno ten pierwszy krok przedszkolny zrobić. Mam nadzieję, że i ja będę mogła powiedzieć, że Julowi tam dobrze:)

      Usuń
  3. Nasz poszedł do 3 latków od września, jako jedyny 2,5 latek w grupie na 28 dzieci! Miałam podobne odczucia jak Ty. Widać różnicę, rzeczywiście, nie tylko wzrostowo, ale i emocjonalnie, dlatego w tym roku pójdzie raz jeszcze do 3 latków, już ze swoim rocznikiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy dokładnie tak samo- i tez furtka otwarta, że może zostać ze swoim rocznikiem jak się zdecydujemy-na obecną chwilę niestety nie ma dzieci w wieku Jula.

      Usuń
  4. Kobieto ja mam przedszkole trzy kroki od domu i jak odprowadzam Filipa i wracam to też rycze, pomimo że jak są na spacerach to Go przez okno widzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Hahahaha:D Ależ fantastyczna opcja z tym widokiem z okna:D

      Usuń
  5. Julo i te jego ulubione paluszki :)ehhh ja też się przekonam jaki jeszcze mały, jak pójdzie...
    szlocham i śmieję się z Tobą !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo....wspólne szlocho-płacze to jest to!:D

      Usuń
  6. Jul zaraz "dorośnie" i dogoni rówieśników - matka, nie martw się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tam rówieśników nie ma:D Tam jeno starsze dzidziole:D Pocieszam się, że będzie mógł się sporo od starszaków nauczyć:D Ufff, czegoś się trzeba trzymać:D

      Usuń
    2. Się ciesz, ja zawsze mam "szczęście", że Ewka trafia na dzidziole, których narzecza nie rozumie ;) - Mamo, a dlaczego oni nie mówią NOJMALNIE???

      Usuń
  7. To strasznie ważne wydarzenie w jego i waszym życiu. Stąd ten wachlarz emocji! To Wam teraz Julo przyspieszy i z prędkością światła dogoni " rówieśników"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, traktujemy przedszkole jako naturalną kolej rzeczy- ileż można tylko na matulę i tatula patrzeć?!:D

      Usuń
  8. wzruszające :) ah te Mamine serducha! no taki nasz los :) a przez chwilę pomyślałam, jak napisałaś "Że okres dzidziolowania powoli odchodzi w zapomnienie" to przemkła mi przez głowę myśl taka, że może jakieś nowe dziecko na świat się szykuje :D ostatnio wokoło sporo powtórek , tzn że drugie ciąże wychodzą na plan :) a tu przedszkolny wpis :) Powodzenia Wam obojgu życzę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee, jeszcze nie planujemy:D Choć nie ukrywam, że już bardzo byśmy chcieli:D

      Usuń
  9. Jeju i przed nami ten moment:-)Coś mi się zdaje, że przyplace to ogromnym kawałkiem tortu beżowego. Tylko w tym widzę ratunek i ukojenie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyyy, Kobieto moja! Że ja na to nie wpadłam!:D

      Usuń
  10. My póki co się przymierzamy - krótsze dystanse:)) choć CV - już złożone w najulubieńszych miejscach... Jak na razie słyszę - "a zostawisz mnie? możesz mnie zostawić... będę najgrzeczniejszy i będę cioci mówił o siusiu..." więc zostawiam - na 2/3 godziny .... co do "wielkości" Mauryckowi bliżej do Maxi niż Mini :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha:D Ale mimo, że bliżej maxi, to chyba i tak serducho pęka:D
      U nas też chętnie chadza-wręcz domaga się, ale 8 godzin w przedszkolu jeszcze nie zaliczyliśmy- u nas dopiero adaptacja, choć panie już coś planują, by go przetrzymać dłużej:D

      Usuń
  11. Najgorsze, że najczęściej my, rodzice bardziej przezywamy takie nowe sytuacje, a dziecko świetnie sobie radzi, znam to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Ewidentnie do tych rodziców należę:D

      Usuń