poniedziałek, 5 maja 2014

A ja Wam powiem, powiem Wam i nikt mnie nie powstrzyma!


Powiem, że przygoda z przedszkolem, to super sprawa! Z czystej matczynej chciwości nie zostawiam Jula na całe 8 godzin, bo mi za Nim tęskno, bo dom pusty (Nicnierób za chudy, by tłok w mieszkaniu zrobić), bo cisza w uszy kole. Ale...ale! Mina Jula opowiadającego co też się dziś działo, co też łapska Jego maleńkie czyniły, usiska słuchały,  oczyska oglądały - no bezcenne to widoki, bezcenne... 
Opowieść o smutnej Ziemi, która łzy roni, bo ludzie śmieci wyrzucają na trawnik,  usłyszana od takiego maleńkiego Człowieczka, to niebywała rzecz. Wskazówki jak śmieci segregować należy, to powód opadania szczęki matuli  i tatuli.
A gdy Syn do mieszkania wraca, dzierżąc w dłoni własnoręcznie wulkan zdziałany (z ciastoliny ulepiony), który (UWAGA!) sączy lawę (!), wbija rodziców w fotel. Tak, ja matula, tak on tatulo, wciśnięci w fotel siedzimy.
I radujemy się ogromnie, że przedszkole z programem wybraliśmy. Takie, gdzie przez zabawę, Dzidziol uczy się tych wszystkich ciekawości świata. To działa, to ciekawość podsyca.
Bo uwierzcie nam, co pięć kreatywnych głów, to nie dwie!

____________
Jul - nie do kupienia
Czapa - Zezuzulla - TU
Komin - L'asticot - TU
Bluza - Zezuzulla - TU
Legginsy - Imps&Elfs - TU
Buty - Emel - TU

25 komentarzy:

  1. No to bardzo mnie pocieszyłaś. Bardzo!;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A zdradź, na jakie przedszkole się zdecydowaliście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prywatne przedszkole- prowadzone tradycyjnym programem:)

      Usuń
  3. I dają takie fajne państwowe przedszkola? Czy poszliście na łatwiznę i poszukaliście prywatnego? Ciągle się gryzę w temacie, już za rok decyzja, jakim trybem posłać dziecko. Czy lepiej wozić kilka km dalej do fajnego przedszkola, czy ryzykować rejonowe, ale za to z dzieciakami z osiedla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, to prywatne- u nas w państwowym na 200 punktów Julo miał 4. Zatem zero szans na przyjęcie.
      Do prywatnego tez nie było łatwo się dostać, bo jak się okazało, (przy zapisach jakieś pół roku temu) są miejsca ale dopiero na 2017 rok:)
      Zwykły zbieg okoliczności sprawił, że otworzyli nowy odział- daleko od nas, ale plusem jest to, że mamy frajdę z jazdy autobusem a potem wracam 3 km pieszo:) Taki poranny zastrzyk świeżego powietrza:)
      Co do wyboru-państwowe, czy prywatne, to tak naprawdę WSZYSTKO zależy od nauczycieli- u nas są młode dziewczyny bardzo zaangażowane, które ciągle wymyślają coś nowego- np. dziś dzień Grecji- Dzidziole będą poznawać kulturę:)

      Usuń
    2. Marzy mi się takie ambitne przedszkole, ale nie wiem czy uda się tu na prowincji znaleźć aż tak fajne. Najlepsze są w dużych miastach, a tam dzikie kolejki. Chciałabym spróbować Montessori, ale tam też niełatwo się dostać i trzeba dojeżdżać 20 minut pociągiem. W najgorszym razie skończymy na godziny w klubiku + zajęcia dodatkowe, a resztę dnia przemęczy się z małą babcia.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Przygotuję wpis z Jula "wyczynami":D

      Usuń
  5. No to macie świetne przedszkole!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ej, ja wiem, że z moim rozgarnięciem trochę nie teges...ale tak liczę i liczę te wasze głowy i - jak w mordkę trzasnął - wychodzi mi cztery (licząc NIcnieroba - wierzę, że na swój sposób jest to kreatywny zwierz). Nooooooo.......??????????? ;> ;> ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy Julo stawia samochodzik przed Nicnierobem, ten kładzie płasko swoje uszy i patrzy wzrokiem typu : "Aleeee, o co chodzi????!!!" :D
      Ale fakt! Jula do Kreatywnych Głów wliczyć powinnam!:D

      Usuń
    2. Ale ja probowalam do tych pieciu glow doliczyc :D Ty, K., Jul, Nicnierob i.......????? NO JA SIE PYTAM :D

      Usuń
    3. Aaaaaaa:D Ahaaaaa:D
      Pięć głów, czyli panie w przedszkolu:D

      Usuń
  7. ale bym Mu dała buziaka w te pychole :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Sprawy przedszkolaka ciągle nam obce ale powolusieńku zastanawiam się nad wyborem.Podpowiedz proszę ile wcześniej najlepiej szukać i zapisać do przedszkola? czy do prywatnego wypadałoby rok wcześniej?? dla mnie to jakaś absurdalna, przerażająca sprawa..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My wpisaliśmy się jakieś pół roku temu do prywatnego i...trafiliśmy na listę przełom 2017/18:/ Ale podobno spore szanse były na 2017.
      Dlatego musieliśmy zgodzić się na dojazdy do innego punktu (spory kawałek drogi od nas)- zawiezienie i przywiezienie Julka zajmuje mi 2 godziny dziennie.
      Ale ogromnym plusem jest to, że możemy sobie zafundować atrakcję w postaci podróży autobusem a potem atrakcję w postaci dłuższego spaceru:D Ja natomiast raz serwuję sobie 3 km szybkiego marszu, ale sobie to chwalę, bo świetnie po takim dotlenieniu się pracuje:D
      Mogę jedynie doradzić, by największą uwagę zwrócić na nauczycieli, z którymi Dzidziol będzie spędzać czas- to oni czynią go atrakcyjnym lub nie- niezależnie, czy to przedszkole prywatne, czy państwowe:)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Się zaokrąglił- ale tylko na buźce:D

      Usuń
  10. :) no to muszę się spytać co to za przedszkole, tak konkretniej, wystarczy ulica ;) My Z. zapisaliśmy niedaleko nas, wiele dobrego o nim słyszeliśmy i chyba już nie zrezygnujemy, tym bardziej że do Waszego kolejki, że hoho;) Podziwiam odwagę i "dzielność" Jula, że taki mały i już "przedszkolakiem" nazwać się może:)

    OdpowiedzUsuń