czwartek, 8 maja 2014

Kto się czubi...

    No przyjaźni obłędnej między nimi nie ma. No nie iskrzy za specjalnie:D
    Nicnierób w swoją stronę, Jul w swoją.
    Raczej starają się nie wchodzić sobie w drogę. Ale bywają dni, gdy Julundę korci,
    gdy ciągnie go w kocie strony. Ot takie dziecięce zaczepki, które kończą się
    jakże wymownym Jula stwierdzeniem:
     -"mamo, kotek ma podstępne brwi".
    Ty się ciesz Synu, że ino brwi, a nie pazury:D
   
    ____________
    Jul - nie do kupienia
    Piżamka - Kappahl
    Kocyk - Effii - TU



24 komentarze:

  1. Hahaha u nas to samo tylko z psem! Oskar najpierw miłuje Lenusię a za chwilę krzyczy "Mamo ratuj Lena mnie gryzie"! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Nieee, no przecież Dzidziole nigdy ze zwierzami nie zadzierają, no gdzież? To zwierzęta zaczepne;D

      Usuń
  2. Ja Jula rozumiem. Też miłością należytą nie wiedzieć czemu, kotów nie darzę. Jul najlepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My porównania nie mamy, bo nigdy psa nie mieliśmy:D

      Usuń
  3. Oj u nas od jakichś 2 miesięcy Maja namiętnie męczy kota - gania go, krzyczy, "pluje". Już nie wiem jak mam ej tłumaczyć, ze tak nie można, że kotek to żywe stworzenie, które też sie boi cz może czegoś nie chcieć, nie lubić. Wcześniej było spokojnie a teraz jakaś totalna masakra. Mam nadzieję, że to w ramach ogólnego buntu, który dziewczę przechodzi i że to minie. Dodam, że kot wszystko znosi z niesłychaną godnością!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Najważniejsze, że "z godnością" znosi bunt Mai:D

      Usuń
  4. Hihi, a to Ci kotecek ;) U nas totalne zafiksowanie na punkcie wszelkiej maści kotów, szczęśliwie sąsiadów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha:D Fakt, koty sąsiadów są najlepsze:D Sierści na dywanach nie zostawiają:D

      Usuń
  5. U nas też różnie bywa ze sprzężeniem zwrotnym na relacji: Sz, T - Mozaika, zwana roboczo Majką;) Kot niby zerka ino, niby niezainteresowany ale pazur nie raz mu się "w kieszeni" otwiera;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Padałam, padłam z tym pazurem w "kieszeni":D

      Usuń
  6. A ja mam pytanie, co to za fajny biały dywan/koc, na którym siedzą Julo i Nicnierób? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebym to ja pamiętała, gdzie go kupiałam:D To koc, ma już z dobre 2 lata i jest rewelacyjny bo schnie całe 30 minut :D

      Usuń
  7. Mój Młody z barku własnego kota miłością wielką obdarzył kota sąsiada. Niestety bez wzajemności :P Jak tylko kot Go widzi ucieka aż się kurzy :)
    "podstępne brwi" Nicnieroba rozwaliły mnie na łopatki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to sam te brwi wymyślił!:D Wielbimy dzidziolowa wyobraźnię:D

      Usuń
  8. Rozumiem Jula- ja zawsze uważałam, ze koty mają podstępne brwi i wąsy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahhahaha:d No ewidentnie byście się dogadali:D

      Usuń
  9. Ależ z Nicnieroba piękna kobita jest! Pyszczek zacny, nie taki przaśny, co u Tramalucha :D
    PS Ewka dostała pazurem nie raz i nie dwa razy. Zębem też. Ale i Tramal swoje oberwał... Ten ogon, ten ogon... Jak tu nie sprawdzić, czy się nie odczepi? :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Cię za to, że wiesz, że Nicnierób kobietą jest:D
      U nas to samo, pazury w ruch szły, ale...no czasem można mieć dość pisków nad włochatym uchem:D

      Usuń
  10. My jak psa kupilismy 8 miesiecy temu, to zbyt ciekawie nie bylo, S bal sie, uciekal, a ja w kacie plakalam bo tak chcialam tego zwierzaka w jego zyciu ;) teraz jest juz super, sunia dojrzala, przyzwyczaili sie do siebie i czesto razem spia. Na spacer to zawsze trzeba Lune ze soba zabrac, bez niej on nie idzie, a potem lata za nia po rowach wszelakiej masci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Tak, początki są trudne, ale jak już każdy się "oswoi" to nic ino szaleć:D

      Usuń
  11. Kot obok dziecka - aż mnie ciarki przechodzą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kot obok dziecka to super sprawa, jeno ważne by i kot i dziecko cierpliwości mieli caaaały worek:D

      Usuń