wtorek, 20 maja 2014

Nasz ci!

   Taki duży Chłopiec. Taki duży nasz Syn... Szczególnie na zdjęciach taki się wydaje. A potem?
   Potem widzę Go w przedszkolu, wśród kolegów i koleżanek, i uderza mnie Jego maleńkość. Taki
   Drobinek w tłumie, malutki dzidziuś wśród starszaków. Patrzy na mnie tymi swoimi wielkimi
   oczyskami i opowiada na wdechu o wszystkim, co też dziś się działo. Historie nie z tej Ziemi.
   Historie z niezwykle zawiłą akcją i jeszcze bardziej zaskakującym zakończeniem.
   Tak opowiadać to tylko Dzidziole potrafią.

    _____________
    Jul - nie do kupienia
    Czapka - Zezuzulla - TU
    Sweterek - Next (zeszłoroczna kolekcja)
    Legginsy - no name
    Buty - Emel - TU


10 komentarzy:

  1. I JA KOCHAM TE OPOWIEŚCI TAK KREATYWNE;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zanim przeczytałam- obejrzałam zdjęcia. I własnie to pomyślałam, że tak wyrósł Wasz Julo. Nogi tak Mu się wydłużyły:) Naszemu też. My z p-lem przygodę zaczynamy we wrześniu. Póki co w niesamowitych przygodach towarzyszy Mu niesamowita Ciocio-Niania. Nie możemy się doczekać, ale też obawiamy się rozstania, bo nasza Niania, to taka jeden na milion- kobieta z sercem na dłoni ogromnym. Kobieta, której harce dywanowe z Miesiem oraz śpiewanki i wycieczki duże i małe oraz rozmowy o życiu nigdy się nie nudzą. Ach. Zazdrościmy, że ten przedszkolny start macie już za sobą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka Niania to skarb! Ale powiem Ci, że ten kontakt z innymi dziećmi jest bardzo ważny. Dzidziole uczą się dzielić z innymi, uczą się empatii, przedszkole dostarcza mnóstwo atrakcji- dziś np. Julo był na Komisariacie Policji. Jeździli radiowozem, dostali kolorowanki z policjantami:D
      Wczoraj mieli spotkanie z pszczelarzem.Pan przyniósł ul, plastry miodu:D

      Usuń
    2. Zezu, wiem, jestem psychologiem i pracuję dwóch przedszkolach:) Chociaż nie mogę powiedzieć by kontaktów obecnie mu brakowało, mają z Nianią znajome dzieci na całym osiedlu a po południu widujemy się często z Paulinką, którą nazywa żoną;) I kumplem Jeremiaszkiem. Na brak atrakcji tez nie narzeka. Ale coś czego dopiero tam się nauczy/ doświadczy- działanie w dużej grupie i to, że świat nie kręci się wokół Jego potrzeb. To bardzo ważne! Ale rozstanie i tak będzie bolało...

      Usuń
    3. A, to fakt! Ten początek najcięższy... Te pierwsze dni. Potem jak już się pojawiają pierwsi koledzy, koleżanki, jest super:D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nooooooo....może się ciut podzielimy...w piątki! W czasie dobrego seansu!:D

      Usuń
  4. Mimo, że Kubuś chodzi do żłobka, to i tak dzisiaj na spotkaniu integracyjnym w przedszkolu serce mi mocniej biło...tak rosną te nasze chłopaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Są takie dni, gdy ta Ich dorosłość uderza podwójnie...

      Usuń