piątek, 6 czerwca 2014

Bo tego luzu, to Dzidziolom zazdroszczę.

  
    Biegniemy... A raczej matula biegnie. Język do pasa, pot po plecach spływa, ledwo dyszy
    kobiecina. Naprzemiennie raz blada, raz purpurowa - ot zdecydować na kolor się dziś nie
    potrafi. Sił jej brak, nogi z waty się robią, ręce drętwieją... O tak, ręęęęce...
    Drętwieją łapska, bo Synulo w biegu uczestniczy siedząc wygodnie wtulony w jej ramiona
    i radośnie pokrzykując "traktor, traktor, traktor!" - nie pytajcie, nie wiem.
    W Jego oczach zero stresu, zero przejęcia faktem, że pan kierowca przed nosem drzwi nam
    zamyka- tak zwyczajnie, dla zabawy. Po chwili otwiera uśmiechając się, że niby taki
    zabawny jest.
    Matka sadza Syna na wolnym miejscu, a sama próbuje przytomności nie stracić. Dyszy głośno
    ściągając tym spojrzenia pozostałych pasażerów.
    A nic to, że grzywka, w tym szalonym pędzie, do potylicy się przykleiła. Nic to, że brwi
    niemalże na plecy przez wiatr zdmuchnięte zostały. Syn siedzi wygodnie, nóżkami rytmicznie
    macha i radośnie podśpiewuje: "autoooobus, autoooobus, autoooobus..."
    Jedynie na sekundę, na matulę spojrzy i mrugnie ślepiami, dając znak, że dumny z niej jest.
    Że nie padła po drodze kobiecina, że jeszcze na nogach stoi.

    Dajcie mi ten luz dzidziolowy, plis! Dajcie mi!

    ____________
    Jul - nie do kupienia
    Autko - TU
    Koszula - Rebel
    Legginsy - No name
    Buty - Converse - TU


8 komentarzy:

  1. Czego dla dzidzioli się nie robi :) Dzielna matula :)
    Conversiaki the best! Mamy te same ( mama też :p )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich chwilach cieszę się, że nie waży 20 kg:D

      Usuń
  2. Leżę ze śmiechu:-) I tchu mi brak:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehe....znamy to znamy....tzn nie dokładnie to bo za autobusem nie biegam ale ile razy wchodzę na drugie pietrą z siatką pelną zakupów, z Frankiem na rekach z hulajnogą Wiki w drugiej i z kluczami w zębach:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mogę się założyć, że na twarzy Franka i Wiki stoicki spokój:D

      Usuń
  4. Ale się uśmiałam czytając ten wpis. :))
    Ja przeżywam to codziennie , tyle, że bez dzidzioli na rękach. :D
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale, że codziennie biegasz?:D Musisz mieć świetną formę!:D

      Usuń