sobota, 28 czerwca 2014

Co w głowie, to na języku.


    Wychodzimy z klatki schodowej. Jeszcze nie zdążyły zamknąć się za nami drzwi, a już
    podbiega chłopiec i mówi:
    - Prosze pani, to nic nie szkodzi, że Julek ma różowy rower. Nic nie szkodzi proszę pani.
    - Ale Julo ma biało-fioletowy rower - przekonuję go, na co dzidziol dalej prawi.
    - No tak, to fioletowy jest. O tu fioletowy i tu (wskazuje na kierownicę, koła). Ale proszę
    się nie martwić, nie będę się z niego śmiać, ja śmiać się nie będę na pewno!
    - To miłe z twojej strony, że nie będziesz się z niego śmiać- dodaję.
    - To nic nie znaaaczy, że na różowym jeździ proszę pani. Niebieskie to takie nudne. Różowe są
    takieee, takieeee... (widać że ewidentnie argument za próbuje znaleźć) takieee....
    Nie dokańcza. Najzwyczajniej żaden do głowy mu nie przyszedł:D

    I ja Wam powiem jedno - Dzidzioli za tę szczerość UWIELBIAM!:D

    ___________
    Jul - nie do kupienia
    Apaszka - no name
    Buty - Palladium - TU
    T-shirt - Rebel
    Legginsy - Next


12 komentarzy:

  1. Nie do wiary, że nadal istnieje w głowach niektórych podział na kolory "babskie-chłopięce" ;) ! Ale istnieje i ja to zauważam! Ale to w głowach rodziców i przelewają to przeświadczenie na dzieci, że najlepiej chłopiec w niebieskim, a dziewczynka w różowym! :) A ja uwielbiam mojego Tymka w fiolecie, łososiu, czerwieni! Julo boski, rower boski! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że istnieje:D Smutne jest tylko to, że dzieci same z siebie o tych "podziałach" nie wiedzą- ktoś ich musiał "wtajemniczyć":D

      Usuń
  2. Kupiłaś Julowi różowy rower??? Jak mogłaś przecież to chłopak powinien mieć niebieski hahahaha :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieciaki są cudowne z tą swoją szczerością :) A Julek wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na TAKĄ szczerość, to tylko Dzidziol sobie pozwoli:D

      Usuń
  4. Rozwalil mnie na lopatki :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak ich nie wielbić?! No nie da się:D

      Usuń
  5. My z mężem toczymy czasem małe wojny kolorystyczno - teksturalne - ale małe i nikt nie przegrywa :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy to samo z kolorem seledynowym:D Mąż wciąż twierdzi, że morski to seledyn:D

      Usuń