niedziela, 1 czerwca 2014

Kiedy widzisz...

    Gdy widzisz matulę z odciskiem bieżnika podeszwy na spodniach, nie oceniaj jej. Pomyśl,
    że dopiero co, przez kilometr, niosła swoje Potomstwo.

    Gdy widzisz matulę z usmarkanym ramieniem, nie oceniaj jej. Przecież ona dopiero co
    tuliła swoje zapłakane Potomstwo.

    Gdy widzisz matulę z roztartą szminką, nie oceniaj jej. Przecież ona dopiero co
    całowała swoje Potomstwo, które w szalonym pędzie biegło chodnikiem udając auto wyścigowe.

    Gdy widzisz matulę z wymiętą koszulą, nie oceniaj jej. Przecież ona zamiast swojego
    kołnierzyka wyprasowała ulubione szorty Potomstwa.

    Gdy widzisz matulę z okurzonymi butami, nie oceniaj jej. Przecież ona dopiero co,
    ku radości Potomstwa, lepiła babki z piasku.

    Gdy widzisz matulę z podkrążonymi oczami, nie oceniaj jej. Przecież ona pół nocy czuwała
    przy łóżeczku Potomstwa, trzymając je za rączkę.

    Gdy widzisz matulę z artystycznym nieładem na głowie, przekraczającym wszelkie normy
    rzeczonego artyzmu, nie oceniaj jej. Przecież ona dopiero co, z dbałością
    włosy Potomstwa czesała, zapominając o swoich.

    Gdy widzisz to wszystko jednocześnie...
    ...ach, to już zupełnie inna historia... 

 
    _____
    Jul - nie do kupienia
    Apaszka - no name - prezent
    Koszulka - Rebel
    Legginsy - Next
    Buty - Emel - TU 


9 komentarzy:

  1. ... gdy widzisz matkę w mokrych legginsach w kroku nie oceniaj, pomyśl że dziecko właśnie jej się posiusiało na kolanach ;) ot sytuacja z wczoraj :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko Matka Matkę zrozumie:D

      Usuń
    2. Ale też często (niestety) tylko matka matce wypomni, a szkoda :(
      PS Julo jak zwykle urzekający!

      Usuń
    3. Mówisz? Hmmmm.... jeszcze się nie spotkałam i mam nadzieję, że nie spotkam...
      Ps. Dziękujemy!:D

      Usuń
  2. Z zasmarkanym ramieniem i wymiętą koszulą oj tak widzą mnie często :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam zatem w klubie zasmarkanego ramienia:D

      Usuń
  3. Zezuzulla czy Ty aby gdzieś mnie widziałaś? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ważne też przy tym, żeby nie oceniać ...samej siebie. Przy pierwszym synku zawsze tak się dołowałam, zwłaszcza, gdy obsmarkana, nieuczesana, zakurzona i do tego jeszcze zmęczona, obok siebie widziałam gdzieś mamy - w wyprasowanych sukienkach, na szpilakach, z fryzem jak z "żurnala". Przy drugim, nauczyła się machać na te "niuanse" ręką. Oczywiście ZDARZA mi się ;) DOBRZE wyglądać ;), ale kiedy jest piaskownica, to ma być piach, kiedy piłka na trawie, to trawa na spodniach, kiedy rower z synami, to wiatr we włosach. I tyle. Dzieci szczęśliwe, to i ja - bardzo. I nie widzę już wtedy nic poza tym :)

    OdpowiedzUsuń