środa, 23 lipca 2014

CZYTAMY.





10 komentarzy:

  1. GDZIE OBRĄCZKA????? ja się pytam się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dłoni nr 2:D
      Na prawej się nie mieści:D

      Usuń
  2. Hihi... I jak? Ja lekko przerażona, ale no nie sposób się nie zgodzić z większością poruszanych kwestii. Miłej lektury i podzielcie się wrażeniami. Koniecznie! Urządzimy może jakiś panel dyskusyjny :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm..... Przyznam, że po recenzjach, które czytałam, inaczej sobie ją wyobrażałam. Uważam, że obowiązkowa lektura, ale(niestety) większość haseł utopijna. I za dużo w niej polityki- tak polityka najbardziej mi w niej przeszkadza, choć wiem, że ciężko się do niej nie odnosić.
      Jestem świeżo po lekturze, więc muszę mieć chwilę na uporządkowanie sobie jej w głowie:)
      Bynajmniej mnie jakoś specjalnie nie zaskoczyła, a myślałam, że tak będzie:)

      Usuń
  3. Graf leży i łypie na mnie a ja... jakoś się wewnętrznie bronię. Ale pewnie przyjdzie jej czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma w niej nic strasznego, zatem śmiało!:D
      Raz, góra dwa razy, pokłócisz się z partnerem i wszystko będzie jasne:D
      Dla mnie książka mało dotyka samego problemu- wciąż się waham, czy ten problem leży w polityce prorodzinnej...?
      Mam wrażenie, że bardziej leży w nas, kobietach. Nie umiemy się domagać.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. To zapewne do powyższego postu:D
      Native ma niesamowitą kolorystykę-aż nie wiadomo na co się zdecydować:D

      Usuń