środa, 2 lipca 2014

Nadszedł ten czas.


    -"Synu, błagam. Sprzątnij ciastolinę, bo nie ma dosłownie gdzie nogi postawić..."
    Julo głowę zadziera i rzecze:
    - "To podnoś nogi wyzej mamusiu".
    No i mamy, pierwsze potyczki słowne z Synem, które............................uwielbiamy!
    Nie ma nic wspanialszego niż dobra riposta z ust niespełna 3 latka. Tak, mówimy serio.
    Umiejętność argumentowania/ripostowania u Dzidzioli, cieszy nas wielce. Człowiek rozmowę
    zagaić próbuje, by tylko móc usłyszeć coś abstrakcyjnego, jak chociażby uzasadnienie
    dlaczegoż ten nasz Syn biedronek się boi? Odpowiedź była prosta (aczkolwiek z tatulą byśmy
    na nią nie wpadli). Otóż Syn nasz dyga się biedronek, bo one, najzwyczajniej w świecie:
    -"zbyt delikatnie po nim chodzą" o_O
    I weź tu podważ delikatność chodzenia biedronki!
    Na prośbę, by usiadł i obiad zjadł odpowiada:
    -"Moja buzia jest zbyt zmencona by jeść"
    I polemizować nie ma co - no chyba, że Jego głód jest większy od zmęczenia buzi, wtedy
    usiądzie.
    Gdy zdawkowo odpowiadam: "yhmyy" Jul od razu upomnienie śle:
    -"Nie mówi się yhmy tylko tak mamusiu" - Co racja to racja. Człowiek stary a o dobrych
    manierach zapomina... - to tak, gdyby ktoś pytał, po co nam w ogóle te dzieci. Otóż
    potrzebne są nam po to, by o zasadach savoir-vivre nie zapomnieć.
    Wierzcie mi, One pierwsze Was upomną, że prosto siedzieć należy, podczas gdy same w pozycji
    "zawijasa" tkwią.
    _____________
    Jul - nie do kupienia
    Bluza - Next
    Legginsy - Next
    Buty - Native - TU


20 komentarzy:

  1. Nasz Szymon też w dyskusje się wdaje.. ale zazwyczaj kończy się tak, że "Nianio nie ma siły";) Pozdrawiamy!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Co racja to racja..ciete riposty w cenie..;) jak prosze Wike zeby po sobie posprzata to ona do mnie "mamusia nie mam czasu musze sie Franulkiem zajac bo om potrzebuje mojej pomocy;p"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale co? Czas z Bratem je "zabierzesz"?!:D No weź!:D:D:D

      Usuń
  3. Padłam za delikatnie chodzą hahahaha.
    A mój Oskar nauczył się od nas takiego powiedzenia "nie bo nie" . Jeśli młody coś chce a ja mówię, że nie to on pyta dlaczego i po raz setny nie chce mi się tłumaczyć więc mówię "bo nie". No i młody się nauczy i też teraz nam tak odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wpadliście:D Mnie te Dzidziole zadziwiają:D WCIĄŻ! NIEZMIENNIE:D

      Usuń
  4. Rośnie wam mały mistrz ciętej riposty :)).. Jakie to słodkie gdy dzidziol zaczyna wdawać się w dyskusje z rodzicami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedna z najfajniejszych rzeczy w relacji rodzic-dziecko:D Taka konwersacja:D

      Usuń
  5. Dobry jest !! Mnie ostatnio przytkało jak Filip zapytał gdzie mam siusiaka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przechodziliśmy przez to:D U nas sam sobie odpowiedział: "Aaaaaa....no tak, psecies ty mas pielsi":D

      Usuń
    2. :D:D u nas są 'cycki, cycki, cycki' :D

      Usuń
  6. U nas nie ma dnia żebym ze śmiechu tudzież zdziwienia lub zażenowania nie padła.
    Zaczęłam spisywać te rozmówki bo pamięć tak ulotna.
    Ja uwielbiam jeszcze dziwolągi językowe, które tworzy Ala bądź odmianę wyrazów.Ostatnio miała petalulę (temperaturę) i wciąż o wujaku mówi:)))
    Wasze dialogi też boskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Pod względem tworzenia nowych słów, Dzidziole są genialnie:D

      Usuń
  7. Haha, moja córka też ma argumenty nie do podważenia :D często, kiedy się budzi ja już pichcę w kuchni, a Ona przychodzi i z powagą pyta : " Mamuś czemu Cię nie było w łóżku jak się obudziłam ?" " jestem smutna , kiedy Cię nie ma " - no to teraz czekam w łóżku aż się obudzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No gdzie? Jeszcze byś sobie coś ogarnęła, gdy masz chwilkę spokoju- nie można!:D

      Usuń
  8. Zezuzulla czy możesz napisac czy native nadają się jako obuwie do przedszkola? Ewentualnie w jakich Julek biega?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamalu, u nas świetnie sprawdzają się native na co dzień. Idealne i ze skarpetką i bez:D
      Jeśli chodzi o przedszkole, to u nas wymagane jest obuwie na rzepy, tak aby dzieci ćwiczyły samodzielne ubieranie (włącznie z zapinaniem obuwia). Musisz dopytać jak jest w Waszym przedszkolu:)

      Usuń
  9. - Kotuś, ciocia mówiła, że nie byłeś dzisiaj grzeczny w żłobku. Zakradałeś się i straszyłeś inne dzieci. Mamusia mówiła, że nie można robić nikomu krzywdy!
    - [smutna mina] Ale.. ale.. ale... ja jestem strasnym smokiem pecież!

    :D i ciocia tego nie wiedziała!?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie!:D
      U nas tłumaczenie, że : "ja tylko ciałem bawić się w scypanie":D

      Uwielbiam owe "pecież", o którym piszesz:D

      Usuń