piątek, 4 lipca 2014

Yhmy.

    Yyyhmy. Tak. Gdy Julo jest w przedszkolu tęsknię za Nim. A co mi tam?!
    Sobie urodziłam, sobie tęsknię.
    Planuję, co też będziemy robić, gdzie pójdziemy, co przeczytamy, zjemy. W skowronkach biegnę
    po Niego, gdy wybije godzina zero. Teraz to łatwizna. Buty zmieniam, sweter zarzucam i nim
    zdążę z podwórza wyjść, już mnie witają wrota przedszkolne (taki rarytas na czas wakacji mi
    się trafił).
    Za drzwiami...harmider! Szuranie, śpiewy, wierszy rymowanie, piski z placu. Wchodzę, Jula
    wypatruję. Jest! Przy piaskownicy wozem strażackim jedzie! Nie widzi mnie - kto by matule
    widział mając przed oczami wóz strażacki?! No pliiiis! Zza kanapki zawsze mnie wypatrzy, zza
    wozu nigdy. Wybaczam.
    Biegnie, w podskokach, potokiem słów już z 10 metrów mnie zalewając. Działo się dużo,
    to i opowiadać jest co. A spróbuj Go nie zapytać co na obiad było o_O
    Wracamy za ręce się trzymając. O dniu opowiadając. O samopoczuciu mówiąc i o planach na
    kolejne godziny rozprawiając (jakoś dziwnym trafem ciągle w owych lody truskawkowe się
    pojawiają). Czas Syna i matuli. Nasz czas.
    Czy wierzę w przyjaźń między rodzicami a dzieckiem? Oczywiście. To przyjaźń wyjątkowa,
    z narzuconą przerwą na czas "nastolatkowania" - przeboleję Synu, jakoś ten "urlop"...
    Obiecuję nie szlochać i nie dopytywać, czy JUŻ do "pracy" mogę wrócić.

    Yyyhmy. Tak. Gdy Julo jest w przedszkolu tęsknię za Nim...
    ___________
    Jul - nie do kupienia
    Bluza - Bobo Choses - TU


12 komentarzy:

  1. Mój Oski przez miesiąc chodził do przedszkola teraz dopiero od września ale przyznam się, że i ja tęskniłam. A miałam w tym czasie odpoczywać z Julkiem - o ile można odpocząć z 10 miesięcznym szkrabem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wniosek jeden - Rodzice są przedziwni:D

      Usuń
  2. Też tęsknię za Karolem jak się żłobkuje! A jak wróci mam go ochotę wystrzelić!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahaha:D U nas ciężkie pierwsze tygodnie były, nim się na tryb "zmęczenie" przedszkolnego Julo przestawił (wiesz, wybiegany, śpiący, głodny, bo w przedszkolu odmawiał jedzenia)- teraz już jest super:D

      Usuń
  3. I na nas kiedyś przyjdzie czas .. i ja kiedyś zatęsknię gdy moje Młode pójdzie do przedszkola :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To straszne wydaje się tylko na początku- takie rozstanie:) Potem, gdy już człowiek widzi, jak Dzidziole cieszą się na spotkania ze swoją grupą przedszkolną, to od razu raźniej na serduchu się robi:D

      Usuń
  4. Jak dla mnie to ten urlop na nastolatkowanie za długi, wymiekam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście masz Małego Pocieszyciela:D

      Usuń
  5. Ech, te rozstania! Leoś wczoraj pierwszy raz spedził noc w swoim łóżeczku! Sam! Bez nas! Mój syn dorasta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łaaaaałłł:D I spałaś, czy co chwilkę sprawdzałam jak Mu tam?:D

      Usuń
    2. Spałam jak kamień..;)

      Usuń