poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Druga miłość - puzzle

    Cisza... od czasu do czasu o coś sam siebie zapyta.
    - "Tu? Ten?"
    Skupienie, grymas rodem "nie przeszkadzaj, myślę" na twarzy. A gdy "puzzel" do "puzzla"
    pasuje, uśmiech najszczerszy i najpiękniejszy się pojawia.
    Matko! Jak On puzzle wielbi! Bywają dni, że nawet pojazdy przegrywają z kretesem w walce
    o względy Julowe.
    Zatem zawijamy rękawy i buszujemy w poszukiwaniu nowości. Bo im większy wybór, tym
    więcej chęci, do układania.
    Zasada u nas jedna - zabawek ma być mało - ale w temacie książek i puzzli... hulaj dusza,
    piekła nie ma! Szaleństwo totalne. I nawet małogabarytowe mieszkanie nam niestraszne -
    przecież zawsze można ułożyć wieżę z pudełek...
    Przyznaję, że bardzo ważne są dla nas walory estetyczne. Wykonanie również.
    Na szczęście na rynku jest wiele firm, które do tematu podchodzą bardzo ambitnie. Mudpuppy
    jest jedną z nich. Zachwycamy się każdą ilustracją! Każdym projektem wychodzącym pod ich
    szyldem. Zresztą sami zobaczcie.

    _____________
    Jul - nie do kupienia
    Koszulka - Carry
    Legginsy - Mini Rodini - TU
    PUZZLE - MUDPUPPY - TU


10 komentarzy:

  1. puzzle fajne, bo inne... ale cena też inna od tych, które znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to zdecydowanie dobrze wydane pieniądze:D Serio, serio:D

      Usuń
  2. a mój antypuzzlowy jest bardzo ubolewam :( może jeszcze kiedyś zapała do nich miłością

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, jeszcze może puzzle pokochać:D

      Usuń
  3. Mój synek w wieku trzech lat układał już puzzle 100-elementowe. Uwielbia je do dziś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to rewelacja!
      U nas Julo do 70 układa:D
      Przy większych ilościach potrzebuje naszej pomocy:D

      Usuń
  4. Puzzle to i nasza miłość. Rodzinna w sumie, a trochę latem uśpiona, bo wiadomo słońce, trawa i inne trele morele na powietrzu ale już odkurzamy i uzupełniamy zbiory przed jesienią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, że teraz jesień puka do drzwi...:D Idealne rozwiązanie na deszczowe dni:D

      Usuń
  5. ja mam wrażenie, że moje dziecko czasami się nade mną ulituje i te puzzle ułoży; ale na takiej zasadzie "no dobrze mamo, jak już tak bardzo chcesz to ułożę, ale szybko, bo rower czeka". Bu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas do wspinania na drabinki namawiać trzeba- u każdego coś:D

      Usuń