wtorek, 9 września 2014

Ano!

    To jest to! Szaleństwa w letnim deszczu, gdzie swobodnie można wyjść i poskakać w kałużach,
    bez obaw, że na drugi dzień choróbsko nas dopadnie.
    Czy wspominaliśmy, że jesień lubimy? Nawet tą mglistą (dziś) i deszczową (wczoraj)? Tą ze
    zbieraniem kasztanów, liści, żołędzi? Z długimi spacerami, z rześkim powietrzem, swetrem
    na ramionach i grubymi skarpetami na nogach? Tą z ciepłym kakao z rana, jabłkiem w południe
    i chrupiącym tostem wieczorem?
    Nie? To już mówimy.
    __________
    Jul - nie do kupienia
    Apaszka - no name
    Płaszcz - Next
    Legginsy - Mini Rodini - TU
    Kalosze - Cayole - TU



12 komentarzy:

  1. A My jesieni nie lubimy, bo wtedy chorujemy :(
    Płaszcz czaderski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w tym roku będzie lepiej?:D Kto wie?!:D

      Usuń
  2. I ja uwielbiam tę jędrność w powietrzu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Jędrność" - lepiej bym tego nie ujęła:D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Pięknie tu u Was a płaszcz rewelacja! I my kochamy jesień i TEN zapach. Nasze dzieci są jedynymi z nielicznych które taplają się w kałużach, nie rzadko razem z rodzicielką :D i polecamy nieprzemakalne spodnie na takie radości. My mamy z tchibo i bardzo sobie chwalimy, zabawa bez końca, a skarpety suche :) pozdrawiamy jesiennie :)

      Usuń