niedziela, 14 września 2014

Kto rano wstaje, ten ma...pióra!

    Najwspanialsze wyprawy, to te, gdy cała nasza trójka wybywa ramię w ramię w poszukiwaniu
    "czasozajmowacza". Jako, że pióropusz nam się zamarzył, zakątki ptasich schadzek odwiedzić
    postanowiliśmy. Najbardziej dziarsko oczywiście najmniejszy z ekipy szedł. Najbardziej
    piskliwe kroki stawiał (tak, Dzidziole piskliwe kroki stawiać potrafią), najwięcej gadał
    i najwięcej pytań zadawał.
    W pióra się obłowiliśmy, świeżym porannym powietrzem się uraczyliśmy.
    Nic ino pióropusz czynić.
    Ale najpierw....
    _____________
    Jul - nie do kupienia
    Czapka - Zezuzulla
    Apaszka - No name
    Bluzka - Carry
    Kurtka - Next
    Spodnie - Zezuzulla - wkrótce TU
   

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Największa frajda z tego co znalezione:D

      Usuń
  2. Super spodnie, napewno ustawimy się w kolejce po nie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nAPACZyć się nie mogę jaki Jul już duży chłopina :) niezłe łupy się Wam trafiły, nie ma co!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeboskie te spodeniachy! A i kurtacha urokliwa bardzo, że już nie pomnę o dzidziolu:-)

    OdpowiedzUsuń